Księga Urantii - The Urantia Book
okladka
Menu
KU | Religie
KU | Humanizm
KU | Nauka

Wykład Billa Sadlera, nagrany w latach 60-tych ubiegłego wieku, podczas spotkania z czytelnikami.

NIECO UWAG NA TEMAT PRZEDMOWY DO KSIĘGI URANTII

 

Przedmowa rozpatruje sześć tematów. Po pierwsze, omawia Bóstwo – w trzech częściach, pierwszej, drugiej i trzeciej. Po drugie, omawia rzeczywistość; to, co jest rzeczywiste – znowu w trzech częściach, czwartej piątej i szóstej. Po trzecie, omawia Bóstwo empiryczne – w czterech częściach, siódmej, ósmej, dziewiątej i dziesiątej. Po czwarte, omawia trzy absoluty – w części jedenastej. Na koniec mamy Objaśnienie. Jeśli przejdziecie przez to wszystko, zauważycie, że nie zawiera to zbyt wiele materiału. Jednak zrozumienie tego jest raczej trudne. Bóstwo, rzeczywistość, Bóstwo empiryczne – które jest omawiane w podrozdziale przy rozważaniu Bóstwa, trzy Absoluty – które są rozwinięciem dyskusji o rzeczywistości i Trójce – które są podsumowaniem rozważań o Bóstwie. Doprawdy, wszystko o czym się tutaj mówi, to jest Bóstwo i rzeczywistość, w tej czy innej formie. Doprawdy, to tylko dwie rzeczy.

Chciałbym wam coś powiedzieć. Jest to w moim życiu moment historyczny, przynoszący mi głęboką satysfakcję, gdyż w całym moim doświadczeniu z tą niebieską książką (Księga Urantii) po raz pierwszy grupa ludzi prosi mnie o omówienie przedmowy. Nauczałem już o przedmowie w różnych stadiach kondensacji nauczania. Używałem różnych metod wciskania ludziom tego do głowy. Robiłem przedmowie strip-tease. Robiłem ją śmiesznie prostą i zawsze słuchano mnie z uwagą. Jednak wy poprosiliście mnie o omówienie samej przedmowy. Cóż, mogę powiedzieć w terminologii biblijnej: „Godzina nadeszła”. Pragnę to zrobić, jeśli potrafię. Pozwólcie, że z początku spróbuję przekazać wam moje odczucia odnośnie przedmowy a wy przez chwilę nie zadawajcie szczegółowych pytań, zanim nie zrobimy jej przeglądu. Spróbuję przekazać wam moje odczucia odnośnie intencji, która była przyczyną powstania przedmowy. Przedmowa zaczyna się od przeprosin, że nasz język nie jest odpowiednio dobry do omawiania tych zagadnień. I to jest prawda. Chcą nam pomóc w odpowiednim ich zrozumieniu. Jak widzicie, ubocznym celem Księgi Urantii jest oświecenie umysłu ludzkiego. Jej zasadniczym celem jest zbawienie dusz ludzkich. Książka oddziałuje intelektualnie, gdyż jest napisana w ludzkim języku, zatem wkracza w ludzką świadomość poprzez umysł. Przedmowa, w dwu paragrafach, chyli czoła ludzkim pragnieniom, aby zacząć docierać do Boga od człowieka. W jednym z Przekazów, pierwszy raz opisujących Nauczycieli-Synów Trójcy, mówi się, dlaczego książka została ułożona w ten właśnie sposób, zaczynając od Boga i idąc potem w dół, do człowieka. Mówi się tam, że jeśli zaczniecie od człowieka i pójdziecie w kierunku Boga, z pewnością poznacie fakty, ale prawda wam się wymknie. Nie zaczyna się od skutków, zaczyna się od przyczyn, zaczyna się od źródeł. Dlatego też w książce tej na początku omawia się Boga, ale są w niej również dwa paragrafy (na dole pierwszej strony), w których autorzy chwilowo przychylają się do ludzkich tendencji, aby zaczynać od tego, co proste i podążać ku temu, co skomplikowane. W ostatnich dwu paragrafach strony pierwszej, w skrócie, narracja zaczyna się od naszego świata i idzie wprost do Raju. Potem jest jeszcze kilka komentarzy: „Wasz świat, Urantia, jest jedną z wielu podobnych mu, zamieszkałych planet, wchodzących w skład wszechświata lokalnego Nebadonu. Wszechświat ten, wraz z podobnymi kreacjami, tworzy superwszechświat Orvonton a z jego stolicy, Uversy, przybywa nasza komisja. Orvonton jest jednym z siedmiu rozwijających się superwszechświatów czasu i przestrzeni, okrążających kreację niebiańskiej doskonałości, bez początku i końca – centralny wszechświat Havonę.

Galaktyka

W sercu tego, wiecznego, centralnego wszechświata, znajduje się stacjonarna Wyspa Raj, geograficzne centrum nieskończoności i miejsce pobytu wiecznego Boga”. Otóż, to jest praktycznie jeden paragraf, prawda? Po prostu dziewięć linijek maszynopisu, w których autorzy zaczynają stąd i przenoszą nas błyskawicznie do centrum wszystkich rzeczy. To jest ich ustępstwo na rzecz ludzkich pragnień, aby zaczynać od tego, co proste i iść do tego, co bardziej złożone. Uważam za bardzo istotne, że przedmowa zaczyna omawiać Bóstwa i boskości. Przedstawia ona Bóstwo jako pojęcie szersze od słowa Bóg. Bóstwo może być inne niż osobowe, jak również osobowe. Pierwsza połowa rozdziału I przedmowy nie jest niczym innym, jak omawianiem działania Bóstwa. Informują nas tutaj o siedmiu poziomach, na których funkcjonuje Bóstwo. Poziomy te są zróżnicowane, od mało aktywnych do ożywionych. Obejmują one wszystkie znane, możliwe do zrozumienie funkcje Bóstwa. Bóstwo może być mało aktywne. Bóstwo może też planować, co oznacza, że mamy tu do czynienia z potencjałem, planem, który może być zrealizowany, planem, który może być wykonany. Bóstwo może być zbratane, jak to ma miejsce w przypadku Ojca, Syna i Ducha. Bóstwo stwarza i rozprzestrzenia się na obszarze stworzenia. Bóstwo zajmuje się stwarzaniem w czasie, jak również stwarzaniem natychmiastowym – ponieważ ewolucja jest po prostu stwarzaniem w czasie.

Ewolucja oznacza, że istoty stworzone stają się partnerami Bóstwa. Kiedy Serafin zostaje stworzony, nie ma nic do powiedzenia o swoim statusie. Po prostu narodził się jako dojrzały Serafin. Jednak istoty ludzkie mają praktycznie wszystko do powiedzenia o swoim statusie, kiedy się stają Finalistami. Proces ewolucyjny nie różni się od procesu stwarzania, za wyjątkiem tego, że akt stwórczy jest spowolniony, rozbity na wiele stadiów i stopni a istota stworzona ma możliwość wejścia w partnerstwo ze Stwórcą, możliwość stania się współstwórczynią samej siebie, takiej jaką jest. Uważam stwórcze i ewolucyjne aspekty Bóstwa jako aspekty wychodzące od samego Bóstwa. Uważam Najwyższe i Ostateczne aspekty Bóstwa jako gromadzenie konsekwencji stworzenia i ewolucji, podczas gdy wszelkie stwarzanie skończone – sumowana cała skończona ewolucja – utrwalane jest w Bóstwie Najwyższym. Idea Bóstwa Najwyższego,

zawarta w Księdze Urantii, jest raczej nowa. Jest raczej obca konwencjonalnej teologii chrześcijańskiej, choć nie jest zupełnie obca filozofii Zachodu. Ideę skończonego Boga spotyka się w filozofii Zachodu, ale kiedy zazwyczaj ją napotykacie, wyklucza ona Boga Nieskończonego. Tylko w tej książce (Księga Urantii) znaleźć można obie idee powiązane ze sobą. W ewolucyjnej Istocie Najwyższej, Ojciec Uniwersalny, który zamieszkuje wieczność i przenika nieskończoność, unika strasznych ograniczeń absolutności. Dzięki Istocie Najwyższej, Ojciec Uniwersalny, pośrednio, może doświadczać początków, doświadczać rozwoju w czasie, może wiedzieć co to są trudności. Jak mógłby nieskończony Bóg poznać trudności, jeśli nie przez skończoną ekspresją tego właśnie, nieskończonego Boga? Spróbujcie dostrzec miłość Boga, jego cel, jego energie, szeroko rozpostarte na skończonym poziomie stworzenia i ewolucji. Potem rozważcie złączenie wszystkich tych rzeczy razem i to jest Najwyższa funkcja Bóstwa. W tym samym znaczeniu, na poziomach nadskończonych, mamy Ostateczną funkcję Bóstwa, gdyż tym, czym Najwyższy jest dla skończonego, Ostateczny jest dla nadskończonego, dla absonitu (nie dla tego co absolutne, jednak dla tego, co przewyższa skończone).

Ta część przedmowy omawia dalej, w skrócie, czym jest to, co skończone, czym to, co absoniczne, czym to, co absolutne. Myślę, że najprostszym sposobem rozpatrywania tego wszystkiego jest rozważanie czasu i przestrzeni. Jeśli jesteśmy w czasie i przestrzeni, jesteśmy istotami skończonymi. Te istoty, które są ponad czasem i przestrzenią, ale rozumieją czas i przestrzeń, mają z nimi do czynienia, są absoniczne. Istota absolutna jest bezczasowa i bezprzestrzenna. Mogę przytoczyć tutaj praktyczną ilustrację. Uosobiony Dostrajacz Myśli Jezusa jest istotą bezczasową, bytem bezczasowym. Pamiętacie, że kiedy Mistrz oddał komendę wszystkich sił niebiańskich w ręce swego Uosobionego Dostrajacza, Dostrajacz ostrzegł go i powiedział: „W mojej samoświadomości czas nie istnieje, dlatego też nie mogę ograniczać twoich istot w czymkolwiek, co jego dotyczy”. Dostrajacz Myśli nie przekracza czasu, on jest bezczasowy. Dla Dostrajacza Myśli czas nie ma znaczenia.

Kolejny rozdział omawia boskość. Podkreśla się w nim, że istnieje wiele różnych rodzajów boskości, własności boskości, ale zasadniczą rzeczą, charakterystyczną dla boskości jest to, że jest ona cementem, wiążącym ze sobą wszelkie działania Bóstwa. Jeśli cokolwiek związane jest z Bóstwem, w jakikolwiek sposób, w jakimkolwiek kształcie czy formie, przejawia to własności boskości. W innym miejscu, w przekazach, pojmowalne czynniki boskości definiowane są jako prawda, piękno i dobroć. Mówi się tam, że te czynniki zjednoczone są w żywych osobowościach jako miłość, miłosierdzie i służba. Gdzie indziej mówi się, że Bóg jest miłością, że miłosierdzie jest miłością stosowaną a służba jest miłosierdziem w działaniu. W drugiej połowie części pierwszej usiłuje się przyswoić naszemu myśleniu terminologię jakości boskości i tam po raz pierwszy napotykamy kombinację trzech powyższych czynników.

Obrazuje się tutaj siedem odmiennych aspektów boskości i jeśli zastanowicie się chwilę, ten sam wzór znajdziecie w Siedmiu Duchach Nadrzędnych. Podkreśla się tutaj, że boskość może być doskonała, względna lub niedoskonała. Potem te trzy cechy są wzajemnie związane, co zamyka się w siedmiu różnych, możliwych kombinacjach. Jeśli liczbę trzy ustawicie w relacji do liczby siedem, znajdziecie ten wzór jeszcze kilka razy. Poniżej podaje się te kombinacje:

1. Doskonały we wszystkich aspektach, bez żadnej niedoskonałości.

2. Doskonały w niektórych aspektach, względny w innych aspektach, bez żadnej niedoskonałości.

3. Doskonały, względny i niedoskonały a wszystko to powiązane.

4. Absolutna doskonałość w niektórych przejawach, niedoskonałość we wszystkich innych.

5. Względna doskonałość we wszystkich aspektach, bez żadnej niedoskonałości.

6. To co względne i niedoskonałe we wzajemnym powiązaniu, niedoskonałość we wszystkich aspektach.

7. Istota ludzka posiada doskonałość i niedoskonałość wzajemnie ze sobą związaną.

Dostrajacz Myśli wykazuje doskonałość boskości a istota ludzka jest raczej zupełnie niedoskonała, prawda? Możecie mieć Alfę i Omegę związaną w człowieku.(2) Omawiając Bóstwo i boskość, przedmowa idzie dalej i omawia Boga. Gdy rozważamy Boga, rozważamy wszystkie aspekty Bóstwa, osobowe cechy Bóstwa. Jak najlepiej zrozumieć, że Bóstwo może być inne niż osobowe. Otóż, Ojciec Uniwersalny jest Panem grawitacji jak również źródłem miłości. Bóg, używając tego słowa w szerokim znaczeniu, ma inne nastawienie do wszechświata materialnego, w porównaniu z nastawieniem do swoich synów i córek w czasie i przestrzeni. Bóg raczej nie może kochać mgławicy spiralnej, prawda? Mgławica spiralna nie jest osobą. Ojcowskie prawa grawitacji, ruchu i masy, mogą się odnosić do mgławicy spiralnej. Ojcowska postawa miłości będzie charakteryzować jego związek z człowiekiem. Kiedy myślę o Bóstwie i chcę nazwać Bóstwo Bogiem, używam określenia Pierwsze Źródło i Centrum. Czczę ten aspekt Pierwszego Źródła i Centrum, który zwraca się do mnie a to jest Bóg, dokładniej Ojciec Uniwersalny. Nie mogę czcić tego, czego nie mogę pojąć czy kochać. Nie mogę kochać przyczyny istnienia grawitacji, ale mogę kochać Ojca wszelkiej osobowości.

Jednak nawet Bóg ma swoje aspekty. Bóg działa na więcej niż jednym poziomie. Nie powiedziano nam, jak funkcjonuje Bóg w warunkach absolutnej doskonałości, ale objaśniono, jak funkcjonuje on w warunkach względnej ekspresji boskości. Powiedziano nam, że funkcjonuje on przedosobowo, osobowo i superosobowo. Kiedy działa w tych trzech relacjach, działa w każdej w sposób odmienny. Przedosobowo się rozdziela, wytwarza fragmenty Ojca. Nasze związki z tymi fragmentami Ojca ograniczają się do jednej ich klasy, zwanej Dostrajaczami Myśli. Żyją one w nas jako potencjalni partnerzy naszej wiecznej podróży. Kiedy Bóg stwarza, stwarza Synów, jak to miało miejsce w przypadku Jezusa. Potem działa superosobowo, to znaczy ponad osobowością; to co przedosobowe byłoby przed osobowością.

Rozumiemy to co osobowe. Potem jednak Bóg funkcjonuje ponad osobowością. Tutaj ani się nie rozdziela, ani nie stwarza, on wynika. Najlepsze zrozumienie słowa „wynikanie”, jakie mogę zaoferować, jest takie: istota wyniknięta jest dla mnie istotą, której byt jest nieodmiennie wynikiem planu. Mogę to zobrazować bardzo prosto. Ojciec Uniwersalny nie stwarza braterstwa istot. Sprawia on, że to wynika w pewnym sensie. Z tego powodu, że jest on Ojcem każdej istoty, braterstwo jest nieodłączne związkom wszystkich istot. Myślę, że naciągamy tutaj słowo „wynikać”, jest to jednak dobra ilustracja. Bóg nie stwarza powszechnego braterstwa. Powszechne braterstwo wynika z faktu powszechnego Ojcostwa Boga. Nie można mieć jednego bez drugiego. W tych przekazach słowo Bóg ma więcej niż jedno znaczenie. Słowo Bóg używane jest tutaj w siedmiu różnych znaczeniach. Zaznajomiliśmy się z pierwszymi trzema, z Bogiem Ojcem, Bogiem Synem i Bogiem Duchem. Nie znamy jeszcze Boga Najwyższego, wyłaniającego się Bóstwa, działającego na skończonym poziomie bytu. To jest Bóstwo ewolucyjne, Bóg czasu a nie Bóg wieczności. To jest Bóg w przestrzeni a nie Bóg w nieskończoności.

Bóg Najwyższy nie jest Bóstwem nieskończonym. Bóg Najwyższy jest konsekwencją działania nieskończonego Bóstwa. Nasze spotkanie z Bogiem Siedmiorakim zawiera się w obdarzeniu, dokonanym przez Jezusa – jest to bardzo realistyczne spotkanie. Kiedy Jezus powiedział: „Ten kto mnie zobaczył, zobaczył też Ojca”, mówił jako Bóg i za Boga i to jest najprawdziwsze zobrazowanie funkcjonowania Boga Siedmiorakiego. Bóg Siedmioraki jest Bogiem znajdującym się gdziekolwiek w czasie i przestrzeni. Jest to Bóg w działaniu, w niedoskonałych domenach ewolucyjnych.

Dla nas, jedynym Bogiem, jakiego potrafimy zrozumieć, jest obdarzający nas ludzki Jezus i to jest Bóg Siedmioraki w działaniu. Bóg wyciąga rękę z Raju, aby się zbratać z każdą istotą, na każdym poziomie bytu – nawet z istotami śmiertelnymi na najniższym poziomie bytu. Tym, czym Bóg Najwyższy jest dla poziomu skończonego, Bóg Ostateczny jest dla poziomu nadskończonego, absonicznego – dla tego poziomu, który przypomina szynkę w kanapce. Na niższym poziomie chleb jest skończony, na wyższym chleb jest absolutny i nieskończony, zatem szynka będzie absoniczna, transcendentalna, oddzielająca to, co skończone od tego, co absolutne. Bóg Absolutny będzie ostateczną ekspresją Bóstwa, ekspresją ostateczną lub możliwą do zrozumienia ekspresją Ojca, tak jak Wieczny Syn jest egzystencjalną ekspresją Ojca. To co egzystencjalne oznacza „to co powstało na mocy działania, nieodłącznego Ojcu”. To co empiryczne oznacza „to co istota stworzona ma pod ręką, tym samym potrafi zrozumieć”.

Jeśli Bóg Absolutny mógłby kiedyś faktycznie pojawić się w całej pełni, wtedy przez Boga Absolutnego możemy zrozumieć Boga Ojca jako nieskończonego. Rozumiem to tak, że Bóg Absolutny nigdy nie ukończy swego rozwoju, gdyż nigdy go nie zrozumiemy. Ojciec jest nieskończony. Po prostu rozwijamy się w takim jego zrozumieniu. Trzeci rozdział ma do czynienia z Pierwszym Źródłem i Centrum. Ciekawi mnie to, że jest tutaj mowa o Pierwszym, Drugim i Trzecim Źródle i Centrum, ale tylko w dwu rozdziałach używa się takiego tytułu. Omawia się Pierwsze Źródło i Centrum a potem, jak mi się wydaje, w trakcie Przekazu 8 omawiane jest Trzecie Źródło i Centrum. Jak widzicie, Bóg Ojciec i Bóg Duch są dość podobni do siebie, oboje raczej odmienni od Boga Syna. Ojciec i Duch są osobowi, tak jak i Syn, ale są także czymś więcej w porównaniu z bytem osobowym. Mają wiele cech odmiennych niż osobowe. Syn jest osobowy i tylko osobowy, dlatego Syn nie może się rozdzielać, jak to robią zarówno Ojciec jak i Duch.

Nie można rozdzielać osobowości a Syn nie ma w swym Bóstwie nic do rozdzielania, gdyż w jego Bóstwie nie ma nic, co by nie było osobowe. Jest on w pełni osobową ekspresją Boga. Ojciec i Duch też są osobowi, ale są również w znacznym stopniu inni niż osobowi, ponieważ mogą się rozdzielać. Macie części Ojca i części Ducha. Części Syna, jak pamiętacie, pochodzą od Synów Stwórcy a nie od Wiecznego Syna. Zespoleni z Synem śmiertelnicy wywodzą swe wyposażenie duchowe nie od Wiecznego Syna, ale od Syna Stwórcy z wszechświata lokalnego. W tym, trzecim rozdziale, po raz pierwszy zapoznajemy się z Siedmioma Absolutami Nieskończoności. Opowiedziano nam o związkach, jakie pierwsze Źródło i Centrum ma z siedmioma Absolutami. Myślę, że najprościej będzie myśleć o tych siedmiu absolutach w określeniach materii, umysłu i ducha.

Drugie Źródło i Centrum jest źródłem ducha. Trzecie Źródło i Centrum jest źródłem umysłu – aczkolwiek ma do czynienia również ze służbą duchową. Rajskie Źródło i Centrum, Wieczna Wyspa, jest źródłem wszystkich rzeczy materialnych i kontrolerem wszystkich rzeczy materialnych. Najłatwiej będzie rozważać te trzy Absoluty jako zbiorniki, z których wydobywa się materia, umysł i duch rozwijającej się teraźniejszości i nie wyrażonej przyszłości. Z Nieuwarunkowanego Absolutu wydobywają się rozwijające się wszechświaty. Z Bóstwa-Absolutu wydobywają się istoty duchowe, które są stwarzane. Do Absolutu Uniwersalnego sięga się po umysł. Nie jestem zupełnie pewien tego ostatniego, ale pewien jestem tego, co dotyczy pierwszych dwóch Absolutów.

Myślę, że jest to dość wygodny sposób rozważania tego zagadnienia. Na przykład: kiedy Matka Duch wszechświata lokalnego stwarza serafinów, pojawiają się oni w formacji zespołowej, setek i tysięcy. To spora liczba serafinów, nie powstają oni z niczego. Powstają z czegoś. Kiedy na niebie pojawia się chmura, nie powstaje ona z niczego, istniała ona w formie niewidzialnej pary wodnej, zanim zmiana temperatury uczyniła ją widzialną. Ci stwarzani serafini byli potencjalni we wszechświecie, zanim Stwórczy Duch, poprzez stwórcze działanie, przekształcił ich z potencjału w aktualność. Nienarodzone dzieci kolejnego pokolenia są potencjalne w plazmie zarodkowej obecnego pokolenia żywych istot ludzkich. Gdyby nie były potencjalne, nigdy by nie mogły się cieszyć z aktualizacji, prawda? W tym rozdziale znajdujemy kategoryczne oświadczenie: istnieje siedem Absolutów nieskończoności, ale Pierwsze Źródło i Centrum jest pierwotne w stosunku do rzeczywistości całościowej. To co rozważamy to nie jest politeizm; to jest monoteizm.

Jest tylko jedna Istota Nieskończona. Inne podzielają jej nieskończoność i absolutność, jednak nikt nie ma pierwszeństwa przed Pierwszym Źródłem i Centrum. Potem się omawia, jak Bóg związany jest z wszechświatem i zauważamy, że Bóg nie jest bezpośrednio związany z wszechświatem, poza jednym wyjątkiem. Bóg związany jest ze stworzeniem, z wszechświatami, poprzez sześć towarzyszących mu Absolutów, oprócz tego, że jest bezpośrednim Ojcem każdej istniejącej osobowości. Wszystkie istoty osobowe wywodzą osobowość od Ojca Uniwersalnego i związane są z Ojcem obwodem osobowości. Pozostałe sześć Absolutów nie uczestniczy, wraz z Ojcem, w tym nadawaniu osobowości, poza jednym wyjątkiem: Nieskończony Duch, Trzecie Źródło i Centrum ma Ojcowskie pełnomocnictwa. Jest faktycznie rzecznikiem Ojca i może działać za Ojca. Jednakże, jest to tylko przekazanie stwórczej mocy.

Niebo

Kolejny rozdział omawia rzeczywistość. Podkreśla to, co jest maksymalną rzeczywistością, co może być rozumiane jako skończony Bóg. Przyjrzyjmy się temu. Chcielibyśmy, aby Bóg miał początek, prawda? Bóg bez początku naprawdę przekracza nasze pojmowanie. Dlatego tylko akceptujemy Boga bez początku, że śmieszne jest, aby mógł mieć początek. Gdyby miał początek, kto miałby być jego ojcem, dziadkiem, pradziadkiem? Możemy wybierać pomiędzy bezprzyczynową przyczyną lub nieskończonym szeregiem. Zauważacie to? I ta nieskończona seria jest oczywiście śmieszna. Próbowali tego Grecy. Przed Zeusem mieli Kronosa a przed nim mieli kogoś innego; jednak w końcu trzeba dać za wygraną i zaczynać z bezprzyczynową przyczyną. Ten rozdział mówi, że intelektualnie potrzebujemy początku i choć nigdy nie było początku, dostaniemy taką ideę. Jesteśmy jednak ostrzeżeni, że ta idea nie jest rzeczywista. Boga, Bóstwo, przed jakimkolwiek rozdzieleniem, nazywasię JESTEM. Określa się to filozoficzną ideą; to nie jest rzeczywiste. W zrozumieniu tego najbardziej może być pomocne następujące rozumowanie. W matematyce używamy zera, ale nikt nigdy nie widział „niczego”, prawda? Możemy odróżnić jedność od nicości, czy półtora, czy dwa, ale nigdy nie widzimy zera czegoś, prawda? Oczywiście używamy zera w myśleniu. W matematyce jest to bardzo użyteczna idea. Zero jest ważną ideą, ale nie jest ono faktyczną rzeczywistością a zaledwie ideą rzeczywistości. Czy mnie rozumiecie?

Określenie JESTEM jest tak cenne jako założenie myślowe, jak pojęcie zera. Jednak żadne z tych pojęć nie jest faktem. Tym niemniej, tak to jest określone: „Jestem może być ideą teoretyczną i filozoficznym ustępstwem, jednak nie tak się ma rzecz z Nieskończonym. Ojciec Uniwersalny jest Nieskończony”. Pierwsze Źródło i Centrum rozumiem następująco: Kiedy schodzimy w dół, do poziomu Siedmiu Absolutów, gdy chcemy wyodrębnić Nieskończonego, jest nim Pierwsze Źródło i Centrum. Tak przejawia się Nieskończonyna poziomie Siedmiu Absolutów. Kiedy zapytacie: „jaka jest osobowość Pierwszego Źródła i Centrum?” odpowiedzią będzie „Bóg”. Jak nazwiecie osobowość Ojca Uniwersalnego? To jest wasz wybór. Dlaczego miałby mieć nazwę?

Jest on bezimienny. Omawia się tutaj w skrócie, jak JESTEM się rozdziela. Mówi się o tym i są to istotne idee, jednak nie są to faktyczne rzeczywistości, mówi się, używamy nazwy Bóg dla określenia przed-Boga, gdyż jest to prostsza droga wyjaśnienia zagadnienia. Mówi się po prostu, że Bóg oddzielił się od rzeczywistości całościowej, a gdyby tego nie zrobił, nie byłoby miejsca na jakiekolwiek zdarzenia, gdyż jak wcisnąć coś tam, gdzie Bóg wypełnia wszystko? Bóg niejako skurczył się – mógł to zrobić gdyż ma wolę – to, w co się skurczył, jest esencją Bóstwa, w sercu czego jest wola. To, co zostawił poza sobą, jest esencją nie-Bóstwa, nie-wolą.

Najciekawsza krytyka Księgi Rodzaju, jaką kiedykolwiek czytałem, napisana została przez teologa zoroastryzmu, około roku 250 n.e. Ten wyznawca zoroastryzmu, krytykując Księgę Rodzaju, powiedział: „Bóg nie był sam, gdyż kiedy Bóg zarządził: «Niech się stanie światłość» aby rozkaz był spełniony, musiał być także wykonawca rozkazu”. Pożyczyłem ten termin od teologa zoroastryzmu. Absolut Nieuwarunkowany jest „wykonawcą rozkazu”. Kiedy Bóstwo wciąga powietrze, Absolut Nieuwarunkowany kicha. Otóż, kiedy Bóg oddziela się od tego, co nie jest Bóstwem, nadal jest związany z tym, co nie jest Bóstwem. Ten związek jest funkcją Absolutu Uniwersalnego, który łączy Bóstwo-Absolut z Absolutem nie-Bóstwa. I pomyślcie, że te trzy połączenia razem są doskonałym symbolem związków Bóstwa.

Bóg wypełnia całość Bóstwa. Myślę, że Bóg się kurczy w obrębie Bóstwa, kiedy jednocześnie nadal wypełnia całe Bóstwo. Myślę, że Bóg oddziela się od Syna, łączy się z Synem, stanowi Trójcę, ponieważ rzeczy te dzieją się jednocześnie. Dlatego też zamiast jednego okręgu – wypełnionego Bogiem – książka mówi o trzech współśrodkowych okręgach. To jest pełnia Trójcy. W Trójcy Bóg ma towarzystwo. Oddziela się od absolutnej osobowości, a kiedy to robi, zostaje Ojcem absolutnej osoby, która tym samym staje się jego Synem. I jeśli może zostać Ojcem osoby absolutnej, może zostać ojcem każdej osoby. Przestaje być osobą absolutną, ale staje się Ojcem Uniwersalnym absolutnej osoby i wszystkich innych osób.

Jednocześnie, kiedy Bóg to robi, kiedy wyraża się absolutnie jako osoba, wyraża się absolutnie jako nieosoba i to jest początek Wyspy Raju. Albo, rozumując antropomorficznie, Raj jest absolutną maszyną, którą Bóg zbudował z tej samej przyczyny, dla której człowiek buduje maszyny, aby wykonywały powtarzające się czynności. Materialne zarządzanie materialnym wszechświatem stanowi powtarzające się czynności i Bóg wymyślił doskonałą maszynę, aby to robiła za niego. Dlaczego miałby to robić osobiście, kiedy maszyna, absolutna maszyna, może się tym zajmować? W rozdziale IV jest mowa o tym, że rzeczywistość nie jest w pełni duchowa. Znajdujemy tutaj zaskakujące oświadczenia! Na przykład, mówi się, że Bóg jest Duchem, ale Raj nie jest duchem. Oświadcza się, że posuwając się w kierunku Boga, posuwamy się w kierunku ducha a kiedy rozważamy materię, umysł i ducha, to co duchowe jest dla nas bardziej rzeczywiste, gdyż nasz rozwój w kierunku rzeczywistości idzie drogą duchową.

Jest to prawdą, jakkolwiek nie jest to faktem. Energia, materialna energia, jest dokładnie tak rzeczywista, jak energia duchowa, ale nie ma ona dla istot ludzkich tak wielkiej wartości. Podkreśla się tutaj, że rzeczywistość może być deifikowana albo niedeifikowana. Nasza planeta nie jest raczej rzeczywistością deifikowaną, prawda? Jednak Finaliści mają udział w boskości i są, jako istoty, częścią rzeczywistości deifikowanej. Potem mówi się o tym, że rzeczy mogą być albo aktualne albo potencjalne. Jesteśmy ludźmi aktualnymi. Nienarodzone jeszcze dzieci są ludźmi potencjalnymi, prawda? Oczywiście można mieć coś pośredniego. Dobrą ilustracją czegoś, co nie jest ani aktualne ani potencjalne, jest braterstwo ludzkości. Czy jest nierealne? Tego nie można powiedzieć; jest ono realne. Poczytajcie jakąkolwiek gazetę i będziecie mogli powiedzieć, że w rzeczywistości go nie ma. Jest w szarej strefie, strefie stawania się. Czy istoty ludzkie są rzeczywiste? Tak i nie. Dopóki się nie zespolą ze swymi Dostrajaczami Myśli, istotnie nie są prawdziwe we wszechświecie. Stają się po prostu obywatelami wszechświata. Czy dziecko jest dorosłym? Nie, nie jest dorosłym, staje się dorosłym, prawda? Czy też może mamy do czynienia z nastolatkami.

Rozdział ten zamyka dyskusja o rzeczywistości nieduchowej. Omawia się tutaj Wyspę Raju i podkreśla się, że Raj jest rzeczywistością absolutną, wywodzącą się od Bóstwa, ale nie jest on Bóstwem. Myślę, że najlepszym sposobem zrozumienia, czym jest Raj, jest rozważanie go jako absolutnej maszyny, zbudowanej przez Boga. Możemy to zrozumieć, gdyż sami budujemy maszyny, aby dla nas pracowały. Gdzieś w książce mówi się, choć nie w tym właśnie kontekście, że Raj nie jest świadomy, tak jak człowiek mógłby rozumieć znaczenie tego słowa. Raj jest w pewnym sensie rozumującą rzeczywistością, nie jest pozbawiony umysłu, ale nie ma umysłu w takim sensie, jak człowiek rozumie to słowo.

Raj można rozumieć na dwa sposoby:

1. Raj jest miejscem; jest miejscem zamieszkania Boga w centrum wszystkich rzeczy. W naszym poszukiwaniu Boga, jest naszym ostatecznym przeznaczeniem. W Raju znajdziemy Boga i mówiąc w przenośni, staniemy przed jego obliczem.

2. Raj ma także swą funkcję we wszechświecie. Tak jak Syn przyciąga wszystko, co duchowe, jak Trzecia Osoba przyciąga wszystko, co intelektualne, tak Raj przyciąga wszystkie rzeczy materialne. Raj jest centralną mocą, rządzącą materialnym wszechświatem wszechświatów.

Rozdział 5 mówi o rzeczywistości osobowości i podkreśla, że osobowość pochodzi od Boga i że cała rzeczywistość, związana z osobowością, może się łączyć ze sobą. Czy to rozważamy fragmenty przedosobowe, czy też istoty superosobowe, z nimi wszystkimi mogą się kontaktować i łączyć osobowości i istoty osobowe. Jest to część rzeczywistości Bóstwa, w przeciwieństwie do tego, co nieosobowe, tego, co nigdy nie może zostać złączone z tym, co osobowe. Człowiek nie może się przyjaźnić z kamieniem, ale człowiek może się związać z Dostrajaczem, z Serafinem czy istotą Transcendentalną, jeśli ma dosyć czasu na skontaktowanie się z Transcendentalnymi (są to istoty superosobowe). Na koniec tego rozdziału podsumowuje się to, co funkcjonuje w istocie ludzkiej: ciało, umysł, ducha i duszę.

Ciało, jest naszym mechanizmem życiowym, umysłem myślimy i w nim błądzimy. Duch wkracza do umysłu, tak jak sperma do macicy. Dusza jest embrionem, który powstaje w rezultacie takiego, kosmicznego zapłodnienia. Ludzki umysł jest materialną macicą duszy. Duch, który przychodzi od Ojca, wkracza do niej i kiedy to następuje – około piątego roku życia człowieka – rozwija się coś nowego. Jest to embrion duszy, który rozwija się w macicy umysłu. To jest dusza, która może żyć po śmierci ciała.

Podkreśla się tutaj, że osobowość nie jest żadną z tych rzeczy. Osobowość nie jest materią, ani umysłem czy duchem. Osobowość jest czwartą rzeczywistością kosmosu. Osobowość jest tym, co przychodzi od Boga Ojca, a nie od Syna czy Ducha (chyba, że Duch działa w zastępstwie Ojca). Potem opisuje się morontię, gdyż dusza jest morontią. Dusza nie jest ani materią, ani duchem. Najlepsza definicja morontii jest taka: jej osnowa jest materialna, wątek duchowy. Jedno idzie jedną drogą, drugie drugą.

Głosy z sali: osnowa idzie wzdłuż, wątek w poprzek osnowy – może to być tak pomysłowe, czy chcesz powiedzieć, że materia i duch nie mieszają się ze sobą?

Zazwyczaj się nie mieszają, tak jak oliwa i woda nie mieszają się ze sobą. Ale emulgują się w obecności mydła. Morontia jest wynikiem emulgowania materialnej oliwy i duchowej wody. Część VI (3) ma do czynienia – w rozumieniu kontynuacji dyskusji – z Rajem. Podczas gdy rzeczywistości osobowe omawia się w części V (4), w części VI mówi się o rzeczywistościach nieosobowych. Usiłuje się tutaj zdefiniować niektóre terminy, które są potem używane przy omawianiu fizycznego – materialnego – poziomu rzeczywistości kosmicznej. Mówi się tutaj o sile, energii i mocy. Są to stadia pojawiania się tego, co uznajemy za rzeczywistość fizyczną. Siła jest jej początkiem, energia stadium wyłaniania się, moc tym, co się wyłoniło. Wiąże się to z późniejszą dyskusją (5) i zaczyna od potencji przestrzeni, dalej idzie przez siłę podstawową, energię siłową (6), energię grawitacyjną i wszechświatową moc.

Dobrze jest porównać to wszystko do płynnej wody. Kiedy patrzycie w niebo i nie widzicie na nim pary wodnej a wszystko, co widzicie, to błękitne niebo i świecące słońce, możecie powiedzieć, że to jest tak jak siła. Kiedy się ochłodzi i zobaczycie chmury, będzie to jak energia powstająca. Kiedy zacznie padać, będziecie mieć wszechświatową moc. Możecie poczuć, że jest mokro. Łatwiej to teraz zrozumieć? Siła może być niedotykalna. Energię znacie, możecie ją wyczuć, ale nie dotkniecie jej, zanim nie zacznie padać i wtedy ją poczujecie.

Potem mówi się o tym, że umysł (7) zawsze oznacza, że ktoś coś robi. Jeżeli jest umysł, jest jakaś administracja. Umysł nigdy nie powstaje z materii. Umysł umieszcza się w materii. Potem mówi się o formie i jest to dość ciekawa dyskusja. Mówi się, że forma jest bardzo realną rzeczą, ale nie można wziąć jej w ręce. Jesteśmy nieszczęśliwi, jeśli mamy niedobre formy, mówiąc pospolicie, gdy ktoś jest brzydki. Cały przemysł kosmetyczny pracuje nad doskonaleniem form ludzkich. Mgławica spiralna jest formą. Trójkąt jest formą. Formy te pojawiają się dlatego, że wszechświat pełen jest energii – materialnej, duchowej i umysłowej. Wszechświat zawiera osobowość a osobowości zawsze próbują uporządkować przejawianie się energii.

Dlatego też formy zawsze się pojawiają. Gdzieś w przekazach mówi się o rodzajach istot wznoszących się, jako o formach, które coraz bardziej reagują na cel i działanie wewnętrznej osobowości. Od dawna podejrzewam, że jedną z zasadniczych przyczyn tego, że chcemy rozwijać się w łasce w światach mieszkaniach, jest to, że jeśli jesteśmy brzydcy wewnętrznie, będziemy tak samo mieć brzydki wygląd zewnętrzny i jedynym kosmetykiem, jaki może nam pomóc się upiększyć, jest oczyszczenie własnej duszy. Jest to prawdziwe nawet na Ziemi. Ujmę to w takich słowach: „Możemy uniknąć zmarszczek, ale możemy wybierać, jakiego rodzaju zmarszczek – powstających z marszczenia brwi czy ze śmiechu”. Następne cztery rozdziały (9) przedmowy omawiają Bóstwo empiryczne, a słowo empiryczne używane jest tutaj jako przeciwieństwo tego, co egzystencjalne.

Przyjrzyjmy się temu, co oznacza słowo doświadczenie. Oznacza coś, czego się uczysz, kiedy coś przeżywasz i dlatego zdobywasz mądrość, rozwijasz swój osąd i swoje zdolności. Jest to zupełnie obce Bożej naturze, prawda? Jak mógłby Bóg rozwijać się w jakichkolwiek swych zdolnościach? Bóg jest nieskończony. Jak mógłby Bóg czegokolwiek się nauczyć? Bóg przewiduje. Jak mogłoby go cokolwiek zaskoczyć? Nic go nie może zaskoczyć. Bóg jest poza doświadczeniem, prawda? Jego natura odcina go bezpośrednio od wszelkich rzeczy empirycznych. Może doświadczać zastępczo, w Dostrajaczach Myśli, ale nigdy bezpośrednio. I dotyczy to tak Ojca jak i Syna czy Ducha. Istoty te są Bóstwami egzystencjalnymi. Są poza doświadczeniem. Są bez początku i końca.

Nieskończoność Ojca raczej nie może się zwiększyć, prawda? Jeżeli zaczął jako nieskończony, co może być mu przydane? Jednak Istota Najwyższa, Siedmioraki, Ostateczny i Bóg Absolutny, są bóstwami empirycznymi. Nie zajmujmy się chwilowo Bogiem Siedmiorakim. Ojciec Uniwersalny poszerza Bóstwo. Zaczął z trojgiem i dodał troje a wszystkie te ekspresje Bóstwa są empiryczne. Posiadają początki, historyczne początki. Kiedyś się zaczęły. Wiedzą co to rozwój. Znają niepowodzenia. Jak Istota Najwyższa rozwija się w czasie i przestrzeni, powiedziałbym, że bunt Lucyfera jest jak rak w obrębie Najwyższego. Przypominacie sobie, że system Satania został odizolowany, podobnie jak leukocyty tworzą zaporę, zapobiegającą infekcji w ciele ludzkim. Istota Najwyższa jest Bóstwem skończonym, rozwijającym się Bóstwem. Istota Najwyższa czyni zadość Bogu za brak tego doświadczenia, że nigdy nie był skończony. Poprzez Najwyższego Bóg może poznać, co znaczy posiadać początki i rozwijać się. Istota Najwyższa kompensuje człowiekowi jego brak zrozumienia nieskończonego Boga. Powiedziano nam, że Bóg jest pierwszą prawdą i ostatnim faktem. Wpierw wyczuwamy miłość Bożą a potem próbujemy go zrozumieć. To próbowanie nigdy się nie skończy. Są tylko dwie istoty, które rozumieją Boga – Wieczny Syn i Nieskończony Duch. Mogą go zrozumieć, ponieważ ich możliwości zrozumienia są nieskończone. Nigdy nie zrozumiemy Boga, lecz pewnego dnia zrozumiemy Istotę Najwyższą, ponieważ ma ona początki, rozwija się, ma przeznaczenie, może je osiągnąć – tak samo jak człowiek ma początek, rozwija się i może osiągnąć swe przeznaczenie w Korpusie Finalizmu. Istota Najwyższa jest tym Bogiem, który może być zrozumiany przez istoty skończone.

Płomień

Istota Najwyższa nie jest uosobieniem Ojca Uniwersalnego, ale Istota Najwyższa jest skończonym ekwiwalentem uosobienia Rajskiej Trójcy. Trójca nie jest osobą. Gdybyśmy chcieli powiedzieć, do czego byłaby podobna Trójca, gdyby Trójca była osobą i była skończona, to byłaby podobna do Istoty Najwyższej. Ten, kto ujrzał Najwyższego, ujrzał ekwiwalent skończonego uosobienia Rajskiej Trójcy. To, co możemy powiedzieć o związku Istoty Najwyższej ze skończonym wszechświatem, możemy powiedzieć o związku Boga Ostatecznego z wszechświatem nadrzędnym. Jest on uosobieniem Trójcy w odniesieniu do wszechświata nadrzędnego i jest możliwy do zrozumienia przez istoty, które są wyższe niż skończone; któregoś dnia my też będziemy się do nich zaliczać. W przekazach występuje porównanie Jezusa z Istotą Najwyższą. Podczas gdy Jezus jest mostem, po którym człowiek przechodzi od poziomu ludzkiego do znalezienia Boga, pewnego dnia Istota Najwyższa będzie tym mostem, po którym istoty skończone przechodzić będą na te poziomy, które znajdują się poza doświadczeniem skończonym czy doświadczeniem istoty skończonej – na poziomy Absonitu. Jeśli idzie o Boga Absolutnego, książka niezbyt wiele o nim wspomina.

Kiedyś parafrazowałem te dwa krótkie paragrafy (10) i rozszyfrowanie, co te skondensowane słowa znaczą, rozwinęło się to do sześciu stron maszynopisu. Oświadczenia robione o Bogu Absolutnym są jak sardele – smak jest tutaj bardzo skondensowany. Nie można jeść sardeli w dużych ilościach. Należy bardzo rozwodnić te paragrafy, dużą ilością słów i wciąż będziemy mieli intrygujące idee. Problem z Bogiem Absolutnym polega na tym, że jest on zarówno empiryczny jak i egzystencjalny. Jest całkiem możliwe, że nasze ewentualne kontakty z Bogiem Absolutnym wychodzą poza cały wszechświat nadrzędny. Mogę dostrzec koniec Najwyższego; mogę dostrzec przeznaczenie. Mogę dostrzec koniec i przeznaczenie Ostatecznego, choć jest to prawie niewyobrażalne. Jeśli idzie o Boga Absolutnego, mogę dostrzec tylko początek; nie widzę końca.

Wracając do Boga Siedmiorakiego i do czasów obecnych, jeśli rzucicie okiem na stronę 11, zobaczycie, że jest to związek Bóstwa. W czasie i przestrzeni jest siedem poziomów tego związku Bóstwa. Podejrzewam raczej, że po obecnej epoce wszechświata Bóg Siedmioraki będzie nadal działał, w przestrzeni zewnętrznej – być może w nieco odmiennym związku, ale zasadniczo jest to Bóg w działaniu, w czasie i przestrzeni. To są te początki, z którymi się stykamy przy wznoszeniu się do Raju, zaczynając od Jezusa, idąc dalej poprzez władców Orvontonu, Ducha Nadrzędnego naszego superwszechświata a potem kolejno do Ducha, Syna i Ojca. Bóg Siedmioraki dzieli się na trzy poziomy. Rozważam Siedmiorakiego w trzech zasadniczych sekcjach, które stanowią Najwyżsi Stwórcy; tak określani są w przekazach. Nie są nieskończeni, są podnieskończeni; są podabsolutni. Są tymi istotami, którzy są tutaj z nami i pracują w czasie i przestrzeni.

Trzy Absoluty są w pewnym sensie potencjałami, z których się biorą przyszłe rzeczy. Jest to jednak zbytnie uproszczenie. Te trzy Absoluty działają także w całym czasie i całej przestrzeni, przewyższają czas i przestrzeń itd.

Co sprawia, że ich działanie jest tak trudne do zrozumienia? Rozważmy dziecko w pewnej sytuacji. Patrzy ono na zielone jabłko, jest głodne i zjada jabłko, nie myśląc o następstwach w postaci bólu brzucha. To jest bodziec, reakcja i konsekwencje, bez osądu, bez przewidywania ani niczego w tym rodzaju. Jeśli dorosły patrzy na zielone jabłko, choć wygląda soczyste, przewiduje on skutki jedzenia zielonych jabłek i rezygnuje z niego, gdyż chce uniknąć bólu brzucha. Dorosły nie reaguje na bodziec chwili obecnej, prawda? Oczywiście, jego ślinianki mogą reagować i wydzielać ślinę, jednak jego reakcja ma związek z czasem przyszłym i z konsekwencjami jego działania.

Michał, kiedy przebywał tutaj na Ziemi, jako Jezus, żył życiem z dnia na dzień, jednak spoglądał w przyszłość, wykazywał rzadką zdolność przewidywania. Kiedy był namawiany, aby zrobił coś przedwcześnie, mówił: „Ale godzina jeszcze nie nadeszła”. Nikt nigdy nie mógł go zmusić do pośpiechu. Jezus zawsze patrzył naprzód. Reagował na konsekwencje i wyniki, tak jak dorosły patrzy w przyszłość, w porównaniu z dzieckiem. Absoluty reagują w sposób bezczasowy. Kiedy reaguje jakikolwiek Absolut, reaguje w terminach wiecznej przeszłości, wiecznej teraźniejszości i wiecznej przyszłości.

Reakcja Absolutu nigdy nie może być zrozumiana w jakichkolwiek ramach myślenia, istniejących po tej stronie nieskończoności. Czy to ma sens? Dziecko nie może zrozumieć, dlaczego dorosły nie chce jeść zielonego jabłka. Dwunastu apostołów nie rozumiało, dlaczego Jezus nie robił pewnych rzeczy. Administratorzy wszechświata są tak samo zaintrygowani działaniami i operacjami trzech Absolutów. Myślę, że nikt, po tej stronie Rajskich Bóstw nie rozumie, co robią Absoluty, gdyż jeden z nich automatyzuje wszystko, drugi aktywizuje wszystko a trzeci jednoczy tę automatyzację i aktywizację. Nie każe się nam traktować tych Absolutów jako przodków Boga, gdyż takimi nie są. Nie można też traktować tych Absolutów jako niezależnych od Trójcy, aczkolwiek,

z niektórymi z nich Trójca ma do czynienia tylko pośrednio a z jednym bezpośrednio. Kiedy działa Rajska Trójca, w sensie całościowym, to jest działanie Bóstwa-Absolutu a poprzez Absolut Uniwersalny powoduje to reakcję w Absolucie Nieuwarunkowanym. Absolut Nieuwarunkowany automatyzuje, Bóstwo-Absolut aktywizuje a Absolut Uniwersalny koreluje dwa pozostałe Absoluty, jednoczy je. Przedmowę zamyka omawianie Trójc (11). Istnieją trzy Trójce, ale podkreśla się tutaj, że Rajska Trójca jest Trójcą egzystencjalną. Pozostałe dwie to Trójce empiryczne. Rajska Trójca nie ma początków. Pozostałe dwie Trójce mają swoje historyczne początki, czas kiedy powstały, czas rozpoczęcia pełnego funkcjonowania. Trójce powstały w wyniku swej boskości. Kiedy Bóg coś rozdziela, to co rozdzielone łączy się ponownie w pewien sposób.

Kiedy Bóg osiągnął trojakie uosobienie, jako Ojciec, Syn i Duch, Trójca stała się nieunikniona. Taki rozdział może istnieć tylko wtedy, kiedy istnieje również jednoczenie, ponieważ Bóstwo jest jedno. Potrójne uosobienie może zaistnieć tylko wtedy, kiedy trzy Bóstwa były zjednoczone w pewien sposób. Ustanawia to wzór, według którego rzeczywistość znajduje swą ekspresję na poziomie skończonym. Wszyscy ci, którzy mają swój udział w tej skończonej ekspresji i doskonaleniu tego, co skończone, znajdą się zasadniczo ponownie zjednoczeni jako Trójca – jako Pierwsza Trójca Empiryczna, Trójca Ostateczna.

Wiele istot zaangażowanych jest w ten proces, ale wyobrażam sobie tutaj zjednoczenie Bóstwa trzech grup istot – Najwyższych Stwórców, Architektów Wszechświata Nadrzędnego oraz Istoty Najwyższej. To nie jest zjednoczenie milionów osobowości, jest to zjednoczenie trzech Bóstw. Wszyscy Najwyżsi Stwórcy składają się na pewną formę przejawiania się Bóstwa; jest to rezultat ich sukcesów. Nie sprawia mi trudności wyobrażenie sobie ekspresji Bóstwa, w wyniku działania Korpusu Architektów Wszechświata Nadrzędnego. Zjednoczenie tych dwu grup istot z Istotą Najwyższą, nie jako z osobą, ale jako z Bóstwem, stanowi Pierwszą Trójcę Empiryczną, Trójcę Ostateczną. To jest ta Trójca, która uzupełnia działania Rajskiej Trójcy, w jej zgłębianiu wszechświata nadrzędnego. Wynikiem pełnego ukształtowania się wszechświata nadrzędnego jest formowanie się Drugiej Trójcy Empirycznej, Trójcy Absolutnej. Z kolei zjednoczenie wszystkich trzech Trójc stanowi Trójcę Trójc.

Tak właśnie rozumiem przedmowę.

 

Powrót na stronę główną
 
Witryna ta reprezentuje prywatne poglądy tłumaczy Księgi Urantii i nie jest związana z żadną organizacją zajmującą się rozpowszechnianiem nauczania książki.
 
Małgorzata i Przemysław Jaworscy

Web
Analytics

Web design created by Solar
Wersja na urządzenia mobilne:
Nous Artur Spasiński
Napisz do Nas: pmjaworski [at] optusnet.com.au