PRZEKAZ 4
STOSUNEK BOGA DO WSZECHŚWIATA
Ojciec Uniwersalny ma
swój wieczny cel, gdy idzie o zjawiska materialne, intelektualne i duchowe
wszechświata wszechświatów, który nieustannie realizuje. Bóg stworzył
wszechświaty, gdyż taka była jego własna, niezależna wola a stworzył je zgodnie
ze swym wszechmądrym i wiecznym celem. Wątpliwe jest, czy ktokolwiek naprawdę
dobrze zna wieczny cel Boga, za wyjątkiem Rajskich Bóstw oraz ich najwyższych
towarzyszy. Nawet wzniośli mieszkańcy Raju mają bardzo zróżnicowane opinie na
temat wiecznego celu Bóstw.
Łatwo jest wywnioskować, że wyłącznym celem stworzenia
doskonałego, centralnego wszechświata Havony, było zadowolenie Boskiej natury.
Havona może służyć za wzór, przy stwarzaniu wszystkich innych wszechświatów
oraz jest końcową szkołą dla pielgrzymów czasu na ich drodze do Raju; tym
niemniej, taka niebiańska kreacja musi istnieć głównie dla przyjemności i
zadowolenia nieskończonych Stwórców.
Zadziwiający plan doskonalenia śmiertelników
ewolucyjnych, a po ich dotarciu do Raju i Korpusu Finalizmu dalsze ich
nauczanie, aby mogli prowadzić pewną nieujawnioną, przyszłą działalność, wydaje
się być obecnie jednym z głównych zadań siedmiu superwszechświatów oraz
licznych ich części; jednak system wznoszenia się śmiertelników czasu i
przestrzeni, aby ich uduchowiać i nauczać, stanowczo nie jest wyłącznym
zajęciem wszechświatowych istot inteligentnych. Jest doprawdy wiele innych,
fascynujących zajęć, na które niebiańskie zastępy zużywają swój czas i energię.
1. POSTAWA
OJCA WOBEC WSZECHŚWIATA
Przez całe wieki mieszkańcy Urantii źle rozumieli
opatrzność Bożą. Istnieje opatrzność w Bożych dziełach, dokonywanych na waszym
świecie, ale nie jest to ta dziecinnie pojmowana, arbitralna i materialna
działalność, jak ją sobie wyobraża wielu śmiertelników. Opatrzność Boża polega
na połączonych wzajemnie działaniach istot niebiańskich i Boskich duchów, które
zgodnie z kosmicznym prawem nieustannie pracują, aby czcić Boga i rozwijać
duchowo jego wszechświatowe dzieci.
Czyż w waszym rozumieniu Bożego postępowania z
człowiekiem nie doszliście do tego poziomu, na którym zauważacie, że hasłem
wszechświata jest postęp? Długie epoki gatunek ludzki walczył o swoją
obecną pozycję. Przez wszystkie te tysiąclecia Opatrzność wypracowuje plany
postępowej ewolucji. Te dwa rozumowania nie są sprzeczne w praktyce, a tylko w
ludzkich błędnych ideach. Boska opatrzność nigdy nie przeciwstawia się
prawdziwemu postępowi człowieka, zarówno doczesnemu jak i duchowemu. Opatrzność
jest zawsze zgodna z niezmienną i doskonałą naturą najwyższego Prawodawcy.
„Wierny jest Bóg” i „wszystkie przykazania jego są
sprawiedliwe”. „Jego wierność sięga samych obłoków”. „Słowo twe, Panie, trwa na
wieki, niezmienne jak niebiosa. Wierność twoja trwa z pokolenia na pokolenie;
umocniłeś ziemię, i trwa”. „Jest on wiernym Stwórcą”.
Nie ma ograniczeń, gdy idzie o siły i osobowości,
jakich Ojciec może użyć dla wypracowywania swego celu i podtrzymywania swoich
istot stworzonych. „Schronem pewnym jest Bóg wiekuisty, a tu na dole ramiona
wieczne”. „Kto przebywa w pieczy Najwyższego Ojca i w cieniu Wszechmogącego mieszka”. „Oto nie zdrzemnie się i nie zaśnie ten, który
czuwa nad nami”. „A wiemy, iż tym, którzy miłują Boga, wszystkie rzeczy
dopomagają ku dobremu”, „gdyż oczy Pana zwrócone są ku sprawiedliwym, a jego
uszy na ich wołanie”.
Bóg podtrzymuje „wszystko słowem swej potęgi”. A kiedy
rodzą się nowe światy, „posyła swych Synów i są one stwarzane”. Bóg nie tylko
stwarza, ale też „podtrzymuje je wszystkie”. Bóg nieustannie podtrzymuje
wszystkie rzeczy materialne i wszystkie istoty duchowe. Wszechświat jest
wiecznie stabilny. Pośród pozornej niestabilności istnieje stabilność. Istnieje
podłoże porządku i bezpieczeństwa pośród zaburzeń energii i fizycznych
kataklizmów gwiezdnych sfer.
Ojciec Uniwersalny nie odsunął się od zarządzania
wszechświatami, nie jest on Bóstwem biernym. Gdyby Bóg zrezygnował ze swej
obecnej roli podtrzymywacza całego stworzenia, natychmiast nastąpiłby
powszechny rozpad. Poza Bogiem nie istniałaby taka rzecz, jak rzeczywistość.
W tym właśnie momencie, jak również w odległych, minionych epokach oraz w
wiecznej przyszłości, Bóg wciąż podtrzymuje i będzie podtrzymywał. Boskość
rozpościera się na okręgu wieczności. Wszechświat nie jest jak zegar nakręcony,
który chodzi tak długo, żeby potem przestać działać; wszystkie rzeczy wciąż są
odnawiane. Ojciec nieustannie wylewa energię, światło i życie. Działalność Boga
jest tak samo materialna jak i duchowa. „Dach rozciąga nad pustką, ziemi niczym
nie umacnia”.
Istota mojej klasy potrafi
dostrzec ostateczną harmonię oraz odkryć dalekosiężną i dogłębną koordynację w
rutynowych sprawach administracji wszechświata. Wiele tego, co dla śmiertelnego
umysłu wydaje się chaotyczne i nieplanowe, w moim rozumieniu wygląda na uporządkowane
i konstruktywne. Jednak nie w pełni rozumiem wiele z tych rzeczy, które się
dzieją we wszechświatach. Długo się uczyłem i jestem mniej więcej obeznany ze
znanymi siłami, energiami, umysłami, morontiami,
duchami i osobowościami wszechświatów lokalnych jak i superwszechświatów.
Posiadam ogólne pojęcie, jak te czynniki i osobowości funkcjonują, jestem
również gruntownie obeznany z działalnością duchowych istot inteligentnych,
przydzielonych do wielkiego wszechświata. Pomimo, że znam zjawiska wszechświatowe,
wciąż staję w obliczu reakcji kosmicznych, których nie mogę w pełni pojąć.
Bezustannie napotykam najwyraźniej przypadkowe współdziałanie powiązanych
wzajemnie sił, energii, intelektów i duchów, coś, czego nie potrafię
zadowalająco wyjaśnić.
Jestem w pełni kompetentny, aby prześledzić i
przeanalizować funkcjonowanie wszystkich zjawisk, będących rezultatem
bezpośredniego działania Ojca Uniwersalnego, Wiecznego Syna, Nieskończonego
Ducha oraz, w dużym stopniu, Wyspy Raj. Mój dylemat powoduje napotykanie tego,
co wygląda na funkcjonowanie ich tajemniczych partnerów, trzech Absolutów
potencjalności. Absoluty te wydają się zastępować materię, przewyższać umysł i
dołączać się do ducha. Wciąż jestem zdezorientowany a częstokroć również
zakłopotany tym, że nie mogę zrozumieć tych złożonych operacji, które
przypisuję obecności i funkcjonowaniu Absolutu Nieuwarunkowanego,
Bóstwa-Absolutu oraz Absolutu Uniwersalnego.
Te Absoluty muszą być bytami nie w pełni objawionymi w
szerokim wszechświecie, które w zjawiskach potencji przestrzeni i w funkcjonowaniu
innych nadostateczności uniemożliwiają fizykom,
filozofom czy też ludziom religijnym dokładne przewidzenie tego, jakim sposobem
początki siły, idei czy ducha będą odpowiadać tym wymaganiom, jakie im stawia
złożona sytuacja rzeczywistości, dotycząca najwyższych dostosowań i
ostatecznych wartości.
Istnieje również strukturalna jedność we wszechświatach czasu i
przestrzeni, która wydaje się być podłożem wszelkiej konstrukcji zdarzeń
kosmicznych. Ta żywa obecność ewoluującej Istoty Najwyższej, ta Immanencja
Planowej Niekompletności, przejawia się co jakiś czas
w sposób niewytłumaczalny w tym, co wydaje się być zdumiewająco przypadkową
koordynacją pozornie niezwiązanych ze sobą wydarzeń wszechświatowych. To musi
być działalność Opatrzności – domena Istoty Najwyższej i Wspólnego
Aktywizatora.
Skłonny jestem wierzyć, że jest to właśnie ta rozległa
i generalnie nierozpoznawalna kontrola koordynująca i wzajemnie wiążąca
wszystkich stadia i formy funkcjonowania wszechświata, która powoduje tą
urozmaiconą i pozornie beznadziejnie dezorientującą różnorodność zjawisk
fizycznych, umysłowych, moralnych i duchowych, które tak niezawodnie pracują na
chwałę Bożą oraz dla dobra ludzi i aniołów.
W szerszym jednak znaczeniu, pozorne „wypadki” kosmosu
są bez wątpienia częścią skończonego spektaklu, zaistniałego w
czasowo-przestrzennej przygodzie Nieskończonego, podczas jego wiecznego
oddziaływania na Absoluty.
2. BÓG I
NATURA
Natura jest, w ograniczonym sensie, fizycznym
zwyczajem Boga. Postępowanie albo działanie Boga jest warunkowane i tymczasowo
modyfikowane przez doświadczalne plany i formy ewolucyjne wszechświata
lokalnego, konstelacji, systemu czy planety. Bóg działa w całym szerokim
wszechświecie nadrzędnym, zgodnie z dobrze nakreślonymi, niezmiennymi i stałymi
prawami; przekształca on jednak formy swej działalności tak, aby przyczynić się
do koordynacji i zrównoważonego kierowania każdym wszechświatem, konstelacją,
systemem, planetą i osobowością, zgodnie z lokalnymi ideami, celami i planami,
odnoszącymi się do skończonych projektów rozwoju ewolucyjnego.
Dlatego też natura, tak jak ją śmiertelny człowiek
rozumie, stanowi zasadniczą podstawę i fundamentalne tło niezmiennego Bóstwa
oraz jego niezmiennych praw, które są modyfikowane,
podlegają fluktuacjom i doznają wstrząsów na skutek wprowadzania w życie
lokalnych planów, celów, form oraz warunków, zapoczątkowanych i wprowadzanych
przez siły i osobowości wszechświata lokalnego, konstelacji, systemu i planety.
Na przykład: skoro Boże prawa zostały zarządzone w Nebadonie, są one
modyfikowane przez plany Syna Stwórcy i Stwórczego Ducha wszechświata
lokalnego; a w dodatku do wszystkich tych procesów, prawa te dodatkowo ulegają
wpływom powstałym w wyniku z błędów, zaniedbań i buntów pewnych istot,
przebywających na waszej planecie i należących do waszego najbliższego systemu
planet – Satanii.
Natura jest czasowo-przestrzenną wypadkową dwu kosmicznych czynników.
Pierwszy to niezmienność, doskonałość i prawość Rajskiego Bóstwa a drugi to plany
eksperymentalne, pomyłki administracyjne, błędy powstałe w wyniku buntów,
nieukończone przedsięwzięcia oraz niedoskonała mądrość istot żyjących poza
Rajem, od najwyższych do najniższych. Tym samym natura ma jednolitą,
niezmienną, majestatyczną i zdumiewającą nić doskonałości, wywodzącą się z
kręgu wieczności; jednak w każdym wszechświecie, na każdej planecie i w każdym,
jednostkowym życiu, natura ta jest modyfikowana, warunkowana i być może
zeszpecona czynami, pomyłkami i nielojalnością istot z systemów oraz
wszechświatów ewolucyjnych; dlatego też natura zawsze pozostaje w zmiennym
nastroju, a przy tym kapryśnym, choć na stabilnym podłożu, zróżnicowanym
zgodnie z zasadami funkcjonowania wszechświata lokalnego.
Natura jest doskonałością Raju, podzieloną przez
niekompletność, zło i grzech nieukończonych wszechświatów. Iloraz ten zatem wyraża zarówno to, co doskonałe jak i to, co
częściowe, zarówno to, co wieczne jak i to, co czasowe. Ciągła ewolucja
przekształca naturę, przysparzając jej zawartości rajskiej doskonałości a
zmniejszając zawartość zła, błędu i dysharmonii względnej rzeczywistości.
Bóg nie jest osobiście obecny ani w naturze ani w żadnych siłach
natury, gdyż zjawisko natury jest nakładaniem się niedoskonałości stopniowej
ewolucji a czasami konsekwencji buntowniczego przewrotu, na rajskie podstawy
uniwersalnego prawa Bożego. Jak to widać na świecie, takim jak Urantia, natura
nigdy nie może być właściwym wyrazem, prawdziwą reprezentacją, wiernym
odtworzeniem wszechmądrego i nieskończonego Boga.
Na waszym świecie natura jest dostosowaniem praw doskonałości do ewolucyjnych planów wszechświata
lokalnego. Cóż za parodia czcić naturę tylko dlatego,
że jest w limitowanym, ograniczonym sensie, przenikana przez Boga, że stanowi
pewne stadium wszechświatowej a tym samym Bożej mocy! Natura jest także
przejawem nieukończonego, niekompletnego i niedoskonałego rozwoju, wzrostu i
postępu we wszechświatowym eksperymencie ewolucji kosmicznej.
Dostrzegalne ułomności świata naturalnego nie dowodzą
istnienia takich samych, odpowiadających im ułomności w charakterze Boga. Te
dostrzegalne niedoskonałości są raczej tylko nieuchronnymi chwilami przerwy, w
prezentacji wciąż ruchomego okręgu obrazującego nieskończoność. Właśnie te
ułomności-przerwy w doskonałości-ciągłości, umożliwiają ograniczonemu umysłowi
materialnego człowieka ujrzeć w przelocie Boską rzeczywistość w czasie i
przestrzeni. Materialne przejawy boskości wydają się dla umysłu człowieka
ewolucyjnego ułomne tylko dlatego, że człowiek
śmiertelny obstaje przy oglądaniu zjawisk przyrody oczami naturalnymi, ludzkim
wzrokiem, nie wspomaganym motą morontialną
czy objawieniem, które stanowią substytuty boskości w światach czasu.
I natura jest zeszpecona, jej piękna twarz pokryta
jest bliznami, jej właściwości zwarzone są przez bunt, przez złe prowadzenie
spraw, przez bezmyślność miriadów istot, które są częścią natury, ale które
przyłożyły się do jej zniekształcenia w czasie. Nie, natura nie jest Bogiem.
Natura nie jest obiektem czci.
3. NIEZMIENNY
CHARAKTER BOGA
Zbyt długo człowiek myślał o
Bogu jak o podobnym sobie. Bóg nie jest, nigdy nie był i nigdy nie będzie,
zazdrosny o człowieka, czy o jakąkolwiek inną istotę we wszechświecie
wszechświatów. Bóg wie, że Syn Stwórcy pragnął, aby człowiek stał się arcydziełem
planetarnego stworzenia, władcą całej Ziemi, zatem widok człowieka
zdominowanego przez jego własne, podlejsze namiętności, obraz człowieka
kłaniającego się idolom z drzewa, kamienia, złota i samolubnych ambicji, te
obskurne obrazy pobudzają Boga i jego Synów by być zazdrosnym dla
człowieka, ale nigdy nie o niego.
Wieczny Bóg nie potrafi się gniewać czy złościć, w
ludzkim znaczeniu tych uczuć, czy tak jak człowiek rozumie te reakcje. Uczucia
takie są niskie i podłe; raczej nie warto ich zwać ludzkimi, jeszcze mniej
Boskimi i taka postawa jest zupełnie obca doskonałej naturze i miłościwemu charakterowi Ojca Uniwersalnego.
Wiele, bardzo wiele trudności, które śmiertelnicy
Urantii mają ze zrozumieniem Boga, wynika z dalekosiężnych skutków buntu
Lucyfera i zdrady Caligastii. W światach nie odseparowanych przez grzech, ewoluujące narody potrafią
formułować znacznie lepsze idee Ojca Uniwersalnego, znacznie mniej cierpią z
powodu dezorientacji, przekręcania faktów i wypaczania pojęć.
Bóg nigdy nie żałuje niczego, co kiedykolwiek uczynił,
czyni teraz, czy kiedykolwiek będzie czynił. Jest on wszechmądry jak również
wszechmocny. Ludzka mądrość rodzi się z prób i błędów ludzkiego doświadczenia;
mądrość Boża polega na nie uwarunkowanej doskonałości
jego nieskończonej, wszechświatowej wnikliwości a Boża znajomość przyszłości
skutecznie kieruje jego stwórczą, wolną wolą.
Ojciec Uniwersalny nigdy nie robi niczego, z czego
później wynikałby smutek i żal, jednak obdarzone wolą istoty, planowane i
stwarzane przez jego Stwórcze osobowości w oddalonych wszechświatach, czasami
wywołują uczucia boskiego smutku u swych Stwórców-rodziców, w rezultacie swoich
godnych pożałowania decyzji. Chociaż Ojciec ani nie robi błędów, ani nie żywi
żalu, ani się nie smuci, jest on istotą przejawiającą ojcowskie uczucie a jego
serce jest bez wątpienia zasmucone, gdy jego dzieci nie docierają do poziomów
duchowych, będących w ich zasięgu, z uwzględnieniem szerokiej pomocy, którą
dostają podczas realizacji planów osiągnięć duchowych, dzięki wszechświatowym
zasadom wznoszenia się śmiertelnika.
Nieskończona dobroć Ojca przekracza zdolności
pojmowania ograniczonego umysłu czasu; stąd zawsze musi być przytaczane
przeciwieństwo relatywnego zła (nie grzechu), dla odpowiedniego ukazania wszystkich
stadiów względnego dobra. Doskonałość Boskiego dobra może być zauważona przez
niedoskonałą wnikliwość śmiertelnika tylko dlatego, że
jest ona w przeciwieństwie do względnej niedoskonałości zależności czasu i
materii w ruchach przestrzeni.
Charakter Boga jest nieskończenie nadludzki, zatem ta
Boska natura musi zostać uosobiona, jak to ma miejsce w Boskich Synach, zanim
przez wiarą może być zrozumiana skończonym umysłem ludzkim.
4.
UŚWIADOMIENIE SOBIE BOGA
Bóg jest jedyną stałą, samowystarczalną i niezmienną
istotą w całym wszechświecie wszechświatów, która nie ma nic poza sobą, nic
ponad sobą, ani w przeszłości, ani w przyszłości. Bóg jest celową energią
(stwórczym duchem) i absolutną wolą, które obie są samoistne i uniwersalne.
Skoro Bóg jest samoistny, jest on też absolutnie
niezależny. To właśnie tożsamość Boga przeciwna jest zmianie. „Ja Pan, nie
odmieniam się”. Bóg jest niezmienny; jednak dopóki nie osiągniecie rajskiego
statusu, nie możecie nawet zacząć pojmować, jak Bóg może przechodzić od
prostoty do złożoności, od identyczności do różnorodności, od bezruchu do
ruchu, od nieskończoności do skończoności, od tego, co boskie do tego, co
ludzkie, od jedności do dwoistości i trójjedności. Tak więc Bóg może odmieniać przejawy swojej absolutności,
gdyż Boska niezmienność nie implikuje nieruchomości; Bóg ma wolę – on jest
wolą.
Bóg jest istotą absolutnego samostanowienia; nie ma
ograniczeń dla jego wszechświatowych oddziaływań, za wyjątkiem tych, które sam
sobie narzucił a jego akty wolnej woli są warunkowane tylko tymi Boskimi
własnościami i doskonałymi atrybutami, które naturalnie charakteryzują jego
wieczną naturę. Dlatego też Bóg związany jest z wszechświatem
jako istota o ostatecznej dobroci, z dodatkiem wolnej woli, działającej
w stwórczej nieskończoności.
Ojciec-Absolut jest stwórcą centralnego, doskonałego
wszechświata oraz Ojcem wszystkich innych Stwórców. Osobowość, dobroć oraz
mnóstwo innych właściwości, Bóg podziela z człowiekiem oraz innymi istotami,
jednak nieskończoność woli jest wyłącznie jego cechą. W swych stwórczych
działaniach Bóg ograniczony jest tylko tendencjami jego wiecznej natury oraz
nakazami jego nieskończonej mądrości. Bóg osobiście wybiera tylko to, co jest
nieskończenie doskonałe, stąd niebiańska doskonałość we wszechświecie
centralnym; a podczas gdy Synowie Stwórcy mają pełny udział w jego boskości,
nawet w stadiach jego absolutności, nie są całkowicie ograniczeni przez tę
ostateczność mądrości, która kieruje nieskończonością woli Ojca. Stąd w klasie
synostwa Michała, stwórcza wolna wola staje się jeszcze bardziej aktywna, w
pełni boska i prawie ostateczna, jeśli nie absolutna. Ojciec jest nieskończony
i wieczny, jednak zaprzeczanie możliwości jego wolicjonalnych samoograniczeń równa się właśnie zaprzeczaniu idei absolutności
jego woli.
Absolutność Boga przenika wszystkie siedem poziomów
wszechświatowej rzeczywistości. Całość tej absolutnej natury podlega relacjom
Stwórcy z jego rodziną wszechświatowych istot stworzonych. Trójcowa
sprawiedliwość może się odznaczać precyzją we wszechświecie wszechświatów, ale
we wszystkich rozległych powinowactwach rodzinnych z istotami czasu, Bóg
wszechświatów kieruje się Boskim uczuciem. Od początku do końca –
wiecznie – nieskończony Bóg jest Ojcem. Zostałem poinstruowany, aby
ukazać Boga całego stworzenia jako Ojca Uniwersalnego,
spośród wszystkich możliwych tytułów, którymi może być poprawnie określany.
U Boga Ojca, funkcjonowanie jego wolnej woli nie jest
rządzone mocą, ani też nie jest kierowane samym tylko intelektem; Boska osobowość,
według definicji, składa się z ducha i objawia się dla wszechświatów
jako miłość. Dlatego też we wszystkich swoich osobistych związkach z
wszechświatowymi osobowościami stworzonymi, Pierwsze Źródło i Centrum jest
zawsze i konsekwentnie kochającym Ojcem. Bóg jest Ojcem w najwyższym tego słowa
znaczeniu. Motywuje się on wiecznie doskonałym idealizmem Boskiej miłości i ta
wrażliwa natura znajduje swój najsilniejszy wyraz i najwyższe zadowolenie w
kochaniu i byciu kochanym.
W nauce, Bóg jest Pierwszą Przyczyną, w religii,
uniwersalnym i kochającym Ojcem, w filozofii jedyną istotą, która istnieje sama
w sobie, której egzystencja nie zależy od żadnej innej istoty, ale która
zbawiennie nadaje rzeczywistość egzystencji wszystkim rzeczom i wszystkim innym
istotom. Jednak trzeba objawienia, aby wykazać, że Pierwsza Przyczyna nauki i
samoistna Jedność filozofii są Bogiem religii, pełnym miłosierdzia i dobroci,
rękojmią wiecznego trwania jego ziemskich dzieci.
Usiłujemy dotrzeć do koncepcji Nieskończonego, ale czcimy
doświadczenie-ideę Boga, stosując naszą gdziekolwiek i kiedykolwiek istniejącą
zdolność pojmowania czynników osobowości i boskości, w naszej najwyższej idei
Bóstwa.
Świadomość tryumfującego, ludzkiego życia na Ziemi,
rodzi się z tej wiary istoty stworzonej, która ośmiela się rzucić wyzwanie
każdemu kolejnemu epizodowi bytu, kiedy stając w obliczu obrazów ogromnych
ludzkich ograniczeń, oświadcza niezawodnie: nawet, jeśli nie potrafię tego
dokonać, żyje we mnie ten, kto to potrafi i dokona, część Ojca-Absolutu
wszechświata wszechświatów. I to jest „to właśnie zwycięstwo, które zwycięża
świat, właśnie wasza wiara”.
5. BŁĘDNE
IDEE BOGA
Religijna tradycja jest niedoskonale zachowanym zapisem
doświadczeń rozpoznających Boga ludzi z wieków minionych, jednak takie zapisy
nie są godne zaufania, jako przewodnik życia religijnego, czy jako źródło
rzetelnej wiedzy o Ojcu Uniwersalnym. Te starożytne wierzenia zawsze były
zniekształcane z tej przyczyny, że człowiek prymitywny był twórcą mitów.
Jedno z największych na Urantii nieporozumień odnośnie
natury Boga, spowodowane jest niemożliwością jasnego rozróżnienia, w waszych
świętych księgach, pomiędzy osobowościami Rajskiej Trójcy i Rajskim Bóstwem a
stwórcami i administratorami wszechświata lokalnego. W minionych systemach
sprawiedliwości, nacechowanych niekompletnym pojmowaniem, wasi kapłani i
prorocy nie dostrzegali wyraźnej różnicy między Książętami Planetarnymi,
Władcami Systemu, Ojcami Konstelacji, Synami Stwórcy, Władcami
Superwszechświata, Istotą Najwyższą i Ojcem Uniwersalnym. Wiele wiadomości,
pochodzących od osobowości niższych rangą, takich jak Nosiciele Życia oraz
różne klasy aniołów, przedstawiono w waszych zapisach jako
pochodzące od Boga samego. Urantiańska myśl religijna
nadal myli osobowości współpracujące z Bóstwem z samym Ojcem Uniwersalnym, w
takim stopniu, że wszystkie one występują pod jedną nazwą.
Ludzie na Urantii nadal cierpią na skutek wpływów
prymitywnych idei Boga. Bogowie, którzy szaleją w burzy, którzy wstrząsają
ziemią w gniewie i porażają ludzi w złości, którzy zirytowani wymierzają
sprawiedliwość w czasie głodu i powodzi, to są bogowie religii prymitywnej; to
nie są Bogowie, którzy żyją i rządzą wszechświatami. Takie pojęcia są reliktami
z tych czasów, kiedy ludzie uważali, że wszechświat jest kierowany i
zdominowany przez kaprysy takich właśnie, wyimaginowanych bogów. Jednak
człowiek śmiertelny zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że żyje w świecie
względnego prawa i porządku, tak dalece, jak to dotyczy zarządzania i
ukierunkowywania ze strony Najwyższych Stwórców i Najwyższych Kontrolerów.
Barbarzyńska idea przebłagania gniewnego Boga,
zjednania obrażonego Pana, zdobycia łaski Bóstwa przez ofiary i pokutę a nawet przez
rozlew krwi, wyraża religię całkiem dziecinną i prymitywną, filozofię niegodną
oświeconego wieku nauki i prawdy. Takie wierzenia są wyjątkowo odrażające dla
istot niebiańskich i Boskich władców, którzy służą wszechświatom i nimi
zarządzają. Jest afrontem dla Boga wierzyć, utrzymywać czy nauczać, że należy
rozlać niewinną krew, aby zdobyć jego łaskę, czy odwrócić wyimaginowany, Boski
gniew.
Hebrajczycy wierzyli, że „bez
rozlania krwi nie ma odpuszczenia grzechów”. Nie zdołali się oni uwolnić od
starej, pogańskiej idei, że nie można przebłagać Boga inaczej, niż widokiem
krwi, chociaż Mojżesz dokonał znaczącego postępu, kiedy zabronił składania
ofiar ludzkich i zastąpił je obrzędowymi ofiarami ze zwierząt, czyniąc zadość
prymitywnemu rozumowaniu tych dziecinnych, beduińskich wyznawców Boga.
Obdarzenie waszego świata Rajskim
Synem było naturalne, w obliczu końca epoki planetarnej; było ono nieuniknione,
ale nie było konieczne dla zjednania łaski Bożej. Obdarzenie to było również
końcowym, osobistym działaniem Syna Stwórcy, w jego długiej epopei zdobywania
empirycznej niezależności wszechświata. Cóż za parodię nieskończonego
charakteru Boga stanowi to nauczanie, że ojcowskie serce, w całym swym surowym
chłodzie i zatwardziałości, było tak niewzruszone nieszczęściami i smutkami
istot stworzonych, że Bóg nie okazał wrażliwego miłosierdzia, zanim nie
zobaczył swego niewinnego Syna, krwawiącego i umierającego na krzyżu Kalwarii!
Mieszkańcy Urantii powinni się jednak wyzwolić od tych
starożytnych błędów i pogańskich przesądów, dotyczących natury Ojca
Uniwersalnego. Właśnie ukazuje się objawienie prawdy o Bogu a przeznaczeniem
gatunku ludzkiego jest poznać Ojca Uniwersalnego w całym pięknie jego
charakteru i wdzięku jego przymiotów, tak wspaniale zobrazowanych przez Syna
Stwórcy, który przebywał na Urantii jako Syn
Człowieczy i Syn Boży.
[Przedstawione przez Niebiańskiego Radcę z Uversy].