PRZEKAZ 66
PLANETARNY KSIĄŻĘ URANTII
Kiedy Syn Lanonandek
przybywa na przeciętny świat, oznacza to, że wola, możliwość wyboru drogi
wiecznego bytu, ukształtowała się w umyśle prymitywnego człowieka.
Jednak Książę Planetarny przybył na Urantię prawie pół miliona lat po
pojawieniu się woli ludzkiej.
Około pięćset tysięcy lat
temu, razem z pojawieniem się sześciu kolorowych, czy sangikowych
ras, przybył na Urantię Caligastia, Książę
Planetarny. W czasie przybycia Księcia żyło na Ziemi prawie pół miliarda
prymitywnych istot ludzkich, rozrzuconych po Europie, Azji i Afryce. Stolica
Księcia, założona w Mezopotamii, znajdowała się prawie w centrum tej światowej
populacji.
1. KSIĄŻĘ CALIGASTIA
Caligastia był Synem Lanonandekiem klasy drugiej, o numerze 9.344. Miał on
ogólne doświadczenie w administracji wszechświata lokalnego a w ostatnich
epokach w kierowaniu systemem lokalnym Satania.
Zanim Lucyfer zaczął
władać w Satanii, Caligastia
był przydzielony do rady konsultacyjnej Nosicieli Życia na Jerusem. Lucyfer
awansował Caligastię na stanowisko w swoim personelu
osobistym a ten wykonał bezbłędnie pięć kolejnych, zaszczytnych, powierzonych
mu zadań.
Caligastia bardzo wcześnie starał
się o nominację na Księcia Planetarnego, kiedy jednak składał odpowiednią
prośbę w radach konstelacji, wiele razy Ojcowie Konstelacji nie wyrażali zgody.
Jak się wydaje Caligastia szczególnie pragnął, żeby
go wysłano w charakterze władcy planetarnego do świata dziesiętnego czy też
modyfikacji życia. Kilka razy jego petycja była odrzucana, zanim w końcu
przydzielono mu Urantię.
Caligastia wyleciał z Jerusem do
powierzonego mu, światowego dominium, z pozazdroszczenia godnym świadectwem
lojalności i oddania dla wszechświata, z którego pochodził, pomimo pewnej,
charakterystycznej dla niego niecierpliwości, wraz z tendencją do nie zgadzania
się z ustanowionym porządkiem w pewnych drobnych sprawach.
Byłem wtedy na Jerusem,
kiedy utalentowany Caligastia odlatywał ze stolicy
systemu. Żaden książę planetarny nigdy nie rozpoczynał swej kariery władcy
światowego z bogatszym przygotowaniem czy z lepszymi perspektywami, niż Caligastia, tego pamiętnego dnia, pół miliona lat temu.
Jedna rzecz jest pewna: gdy pełniłem swe obowiązki, umieszczając informację o
tym zdarzeniu w transmisji wszechświata lokalnego, nigdy, nawet przez chwilę
nie żywiłem najmniejszego podejrzenia, że ten szlachetny Lanonandek
może tak szybko zdradzić święte powiernictwo opieki nad planetą i tak strasznie
splamić dobre imię swej chwalebnej klasy wszechświatowego synostwa. Naprawdę
sądziłem, że Urantia zalicza się do pięciu czy sześciu najszczęśliwszych planet
w całej Satanii, dlatego właśnie, że miała dostać tak
doświadczony, błyskotliwy i oryginalny umysł na sternika swych spraw światowych.
Nie pojmowałem wtedy, że w skrytości ducha Caligastia
stał się samolubny; nie rozumiałem wtedy tak dogłębnie subtelności dumy
osobistej.
2. PERSONEL KSIĘCIA
Planetarny Książę Urantii
nie został wysłany na swą misję sam, ale w towarzystwie zwykłego w takich
wypadkach korpusu asystentów i pomocników administracyjnych.
Na czele tej grupy stał Daligastia, towarzysz i asystent Księcia Planetarnego. Daligastia również był Synem Lanonandekiem
klasy drugiej i miał numer 319.407 tej klasy. Kiedy został przydzielony Caligastii za towarzysza, miał stopień asystenta.
Planetarny personel
obejmował znaczną liczbę pomocników anielskich oraz zastęp innych istot
niebiańskich, wysłanych, aby pracowały dla dobra i pomyślności gatunku
ludzkiego. Jednak z waszego punktu widzenia najbardziej interesującą ze
wszystkich grupą byli cieleśni członkowie personelu
Księcia – nazywani czasem setką Caligastii.
Ta setka
zmaterializowanych na nowo członków personelu Księcia została wybrana przez Caligastię, spośród 785.000 wznoszących się obywateli
Jerusem, którzy się zgłosili na urantiańską epopeję.
Każdy z tej setki wybranych istot był z innej planety, żaden nie pochodził z
Urantii.
Jerusemici ochotnicy przewiezieni
zostali na Urantię transportem seraficznym bezpośrednio ze stolicy systemu, a
po przybyciu pozostawali objęci serafinem tak długo, aż mogli otrzymać formy
dla ich osobowości podwójnej natury, przeznaczone do specjalnej służby
planetarnej, ziemskie ciała z krwi i kości, ale dostrojone także do życiowych
obwodów systemu.
Jakiś czas przed
przybyciem tych stu obywateli jerusemskich, dwu
przebywających na Urantii nadzorujących Nosicieli Życia, po uprzednim
ukończeniu swych zadań, zwróciło się do Jerusem i Edentii o zezwolenie na
transplantację plazmy życia z setki wybranych osobników, pozostałych z resztek rasy
Andona i Fonty, w materialne ciała przeznaczone dla
cielesnych członków personelu Księcia. Zezwolenie zostało wydane na Jerusem i
potwierdzone na Edentii.
W związku z tym Nosiciele
Życia wybrali pięćdziesięciu mężczyzn i pięćdziesiąt kobiet, z potomstwa Andona i Fonty, reprezentujących najlepsze przetrwałe cechy
tej unikalnej rasy. Za wyjątkiem jednego czy dwu przypadków, ci andoniczni kontrybuenci w rozwój
gatunku ludzkiego nie znali się nawzajem. Zostali zebrani w pobliżu planetarnej
stolicy Księcia z wielu oddalonych od siebie miejsc, dzięki skoordynowanemu
kierownictwu Dostrajaczy Myśli i przewodnictwu seraficznemu. Tutaj, stu
ludzkich osobników zostało oddanych w ręce wysoce wyspecjalizowanej,
ochotniczej komisji z Avalonu, która kierowała pobieraniem próbek plazmy życia
od tych potomków Andona. Ten pobrany, żywy materiał,
został potem przeniesiony do materialnych ciał, wytworzonych na użytek stu Jerusemitów, członków personelu Księcia. W międzyczasie,
nowoprzybyli obywatele stolicy systemu trzymani byli w stanie uśpienia,
właściwym dla transportu seraficznego.
Takie poczynania, razem z
dosłownym wytworzeniem specjalnych ciał dla setki Caligastii,
dały początek licznym legendom, z których wiele zostało potem pomieszane z
późniejszymi podaniami o sprowadzeniu na planetę Adama i Ewy.
Cały proces ponownego
uosobienia, od czasu przybycia transportu seraficznego, niosącego setkę
ochotników z Jerusem, aż do odzyskania przez nich świadomości jako trojakich
istot tej domeny, trwał dokładnie dziesięć dni.
3. DALAMATIA – MIASTO KSIĘCIA
Nad Zatoką Perską, w jej
kształcie z tamtych czasów, na obszarze odpowiadającym późniejszej Mezopotamii,
usytuowana została stolica Księcia Planetarnego.
Klimat i ukształtowanie
terenu Mezopotamii były w tamtych czasach wyjątkowo sprzyjające dla prowadzenia
zadań personelu Księcia i jego asystentów i bardzo się różniły od tych
warunków, jakie później w pewnych okresach tam panowały. Posiadanie tak sprzyjającego
klimatu było koniecznością, gdyż stanowił on część tego naturalnego środowiska,
które miało skłonić prymitywnych Urantian do
poczynienia pewnych, wstępnych kroków w kulturze i cywilizacji. Naczelnym
zadaniem tych epok było przekształcenie człowieka z myśliwego w pasterza, w
nadziei, że później zmieni się on w miłującego pokój rolnika, mieszkającego we
własnym domu.
Stolica Księcia
Planetarnego na Urantii była typowa, jak dla tego rodzaju osad, zakładanych na
młodej i rozwijającej się sferze. Centralną częścią osadnictwa Księcia było
bardzo proste, ale piękne miasto, otoczone murem, którego wysokość przekraczała
dwanaście metrów. To światowe centrum kultury zostało nazwane Dalamatią, na cześć Daligastii.
Miasto podzielone zostało
na dziesięć części, w centrum każdej z nich znajdowały się pomieszczenia
zarządu dziesięciu rad cielesnego personelu. W samym centrum miasta znajdowała
się świątynia niewidzialnego Ojca. Centrale administracyjne Księcia i jego
towarzyszy zostały rozmieszczone w dwunastu pomieszczeniach, zgrupowanych wokół
świątyni.
Wszystkie budynki Dalamatii były parterowe, za wyjątkiem zarządów rad, które
miały piętro i centralnej świątyni Ojca wszystkich, która była mała, ale wysoka
na dwa piętra.
Miasto było przykładem
doskonałego zastosowania materiału budowlanego z tamtych, dawnych czasów –
cegły. Używano bardzo mało kamienia czy drewna. Konstrukcja domów oraz
architektonika wsi otaczających plemion zostały znacznie udoskonalone, dzięki
przykładowi, jaki dawała Dalamatia.
W pobliżu stolicy Księcia
mieszkały istoty ludzkie wszystkich kolorów i warstw społecznych. To właśnie z
tych, otaczających stolicę plemion, zwerbowani zostali pierwsi uczniowie szkół
Księcia. Chociaż pierwsze szkoły Dalamatii nie były
zbytnio zaawansowane, robiły one wszystko, co można było zrobić dla mężczyzn i
kobiet z tamtej, prymitywnej epoki.
Cielesny personel Księcia
stale gromadził wokół siebie zaawansowane jednostki z otaczających plemion a po
przeszkoleniu i zainspirowaniu tych uczniów, posyłał ich z powrotem, jako
nauczycieli i przywódców do ich poszczególnych plemion.
4. WCZESNE DNI SETKI
Przybycie personelu
Księcia wywarło na ludziach wielkie wrażenie. Podczas gdy trzeba było prawie
tysiąca lat, aby wiadomości o tym rozniosły się szeroko, plemiona żyjące w pobliżu
mezopotamskiej stolicy były pod wielkim wpływem nauk i postępowania tej setki
obcych istot, przebywających na Urantii. I wiele waszej późniejszej mitologii
powstało ze zniekształconych legend, nawiązujących do tych dawnych czasów,
kiedy to członkowie personelu Księcia zostali uosobieni na Urantii, jako
nadludzie.
Pozaplanetarni nauczyciele
napotkali poważne trudności, gdy chcieli wywierać pozytywny wpływ na
śmiertelników, z powodu ludzkiej skłonności do uznawania ich za bogów, jednak Caligastia i setka – pięćdziesięciu mężczyzn i pięćdziesiąt
kobiet – oprócz sposobu ich pojawienia się na Ziemi, nie uciekali się do
nadnaturalnych metod ani nadludzkich oddziaływań.
Tym niemniej cielesny
personel był nadludzki. Zaczęli oni swą misję na Urantii jako nadzwyczajne,
trojakie istoty:
1. Byli cieleśni i
zasadniczo byli ludźmi, jako że mieli w sobie prawdziwą plazmę życia jednej z
ras ludzkich – Andonową plazmę życia Urantii.
Pod względem płci setka
członków personelu Księcia podzielona była na dwie równe części, zgodnie ze
swym pierwotnym stanem śmiertelników. Każda osoba z tej grupy mogła zostać
rodzicem pewnej nowej klasy istot materialnych, jednak zostali oni dokładnie
poinstruowani, żeby uciekać się do rodzicielstwa tylko w pewnych
okolicznościach. Cielesny personel Księcia Planetarnego płodzi zazwyczaj swoich
następców przed zakończeniem swej specjalnej służby planetarnej. Dzieje się to
najczęściej w czasie przybycia Planetarnego Adama i Ewy, albo wkrótce po tym.
Te specjalne istoty miały
niewielkie pojęcie, lub zgoła żadne o tym, jaki rodzaj istot materialnych
mógłby być wynikiem ich związku płciowego. I nigdy się tego nie dowiedziały;
zanim przyszedł czas na to stadium ich pracy dla świata, cała ich organizacja
uległa zniszczeniu w wyniku buntu a ci, którzy później pełnili rolę rodziców,
zostali odizolowani od życiowych prądów systemu.
Kolor skóry i język
zmaterializowanych członków personelu Caligastii był
taki sam jak rasy Andonowej. Odżywiali się tak jak
śmiertelnicy tej domeny, z tą jednak różnicą, że ich stworzone na nowo ciała
zadowalały się w zupełności pożywieniem bezmięsnym. Był to jeden z tych
czynników, który zadecydował o ich pobycie w ciepłych rejonach, obfitujących w
owoce i orzechy. Praktyka życia na diecie bezmięsnej datuje się od czasów setki
Caligastii, jako że zwyczaj ten rozprzestrzenił się
tu i ówdzie, oddziałując na obyczaje odżywiania się wielu otaczających plemion,
pochodzących od ludów ewolucyjnych, odżywiających się dawniej wyłącznie mięsem.
2. Setka składała się z istot materialnych a jednak nadludzkich,
odtworzonych na Urantii, jako unikalni mężczyźni i kobiety wyższej i specjalnej
klasy.
Członkowie tej grupy,
pomimo że posiadali tymczasowe obywatelstwo Jerusem, jak dotychczas nie
zespolili się ze swoimi Dostrajaczami Myśli; a kiedy ci śmiertelnicy zgłosili
się i zostali przyjęci na służbę planetarną, związaną ze zstępującymi klasami
synostwa, ich Dostrajacze zostały od nich odłączone. Tym niemniej ci Jerusemici byli istotami nadludzkimi – posiadali
rozwinięte, wzniosłe dusze. Podczas życia śmiertelnika w ciele, dusza jest w
stadium embrionalnym; rodzi się (zmartwychwstaje) w życiu morontialnym
i rozwija na kolejnych światach morontialnych. I
dusze setki Caligastii były w ten sposób
ukształtowane, przez progresywne doświadczenia siedmiu światów-mieszkań, aż do
statusu obywatelstwa Jerusem.
Personel Księcia,
przestrzegając swych instrukcji, nie rozmnażał się płciowo, jednak starannie
badał swe formy osobowościowe i dokładnie rozważał każde wyobrażalne stadium
związku intelektualnego (umysłu) i morontialnego (duszy). Druga i siódma istota
z grupy Danitów, w trzydziestym trzecim roku ich
pobytu w Dalamatii, na długo przed ukończeniem muru,
przypadkowo odkryły fenomen towarzyszący związkowi ich morontialnych
jaźni (z założenia niepłciowych i niematerialnych); a
rezultatem tego przeżycia były pierwsze, pierwotne istoty pośrednie. Nowe
istoty były w pełni widzialne dla planetarnego personelu i ich boskich
towarzyszy, jednak niewidzialne dla mężczyzn i kobiet z różnych plemion
ludzkich. Z upoważnienia Księcia Planetarnego, cały jego cielesny personel
zaczął tworzyć podobne istoty i wszystkim się powiodło, gdyż korzystali z
instrukcji pionierskiej pary Danitów. W ten sposób
personel Księcia powołał w końcu do bytu oryginalny korpus, złożony z 50.000
pośrednich pierwotnych.
Ten typ istot pośrednich
był bardzo przydatny przy prowadzeniu spraw światowej stolicy; były one
niewidzialne dla istot ludzkich, ale prymitywnych gości Dalamatii
nauczano o tych niewidzialnych, częściowych duchach i cały świat duchowy tych
rozwijających się śmiertelników przez epoki ograniczał się do istot pośrednich.
3. Setka Caligastii składała się z istot
osobowo nieśmiertelnych, albo nie umierających. W ich materialnych ciałach
krążyły dopełniające antidota systemowych prądów życia; gdyby na skutek buntu
nie utracili kontaktów z obwodami życia, żyliby bez końca, aż do przybycia
kolejnych Synów Bożych, albo do ich późniejszego zwolnienia w określonym
czasie, aby mogli na nowo podjąć przerwaną podróż do Havony i Raju.
Te antidota-dopełnienia satanijskich prądów życia czerpane były z owocu drzewa
życia, krzewu z Edentii, wysłanego na Urantię przez Najwyższych Ojców z Norlatiadeku w czasie przybycia Caligastii.
W czasach Dalamatii drzewo to rosło na centralnym
dziedzińcu świątyni niewidzialnego Ojca i to właśnie owoc drzewa życia
umożliwiał materialnym i skądinąd śmiertelnym istotom z personelu Księcia żyć
przez czas nieograniczony, jak długo miały do niego dostęp.
To superpożywienie,
choć bezwartościowe dla ludzi ewolucyjnych, wystarczało w zupełności, aby
zapewnić nieprzerwane życie setce Caligastii, a także
setce zmodyfikowanych Andonitów, którzy z nimi
współpracowali.
W
związku z tym należy wyjaśnić, że kiedy stu Andonitów
oddawało swą ludzką plazmę zarodkową dla członków personelu Księcia, Nosiciele
Życia wprowadzili w ich śmiertelne ciała dopełniacz obwodów systemu i tym samym
dali im możność życia równolegle z personelem, wiek za wiekiem, rzucając
wyzwanie śmierci materialnej.
W końcu ta setka Andonitów została poinformowana o wkładzie, jaki wniosła w
nowe postacie swych przełożonych i ta sama setka dzieci z plemion Andona trzymana była w stolicy, w charakterze osobistych
asystentów cielesnego personelu Księcia.
5. ORGANIZACJA SETKI
Setka personelu Księcia
została zorganizowana do celów służby w dziesięć autonomicznych rad, każda rada
składała się z dziesięciu członków. Kiedy dwie lub więcej z tych dziesięciu rad
spotykały się na wspólnym posiedzeniu, takiemu wspólnemu zgromadzeniu przewodniczył
Daligastia. Dziesięć tych grup zorganizowane było
następująco:
1. Rada do spraw wyżywienia i dóbr materialnych. Grupie
tej przewodniczył Ang. Żywność, woda, odzież i materialny postęp gatunku
ludzkiego były pod opieką tego sprawnego korpusu. Nauczali kopania studni,
opiekowania się źródłami oraz irygacji. Tych, co mieszkali na dużych
wysokościach i na północy, nauczali lepszych metod wyprawiania skór, używanych
na ubrania; później zostało wprowadzone tkactwo przez nauczycieli sztuki i
nauki.
Wielkie postępy zrobiono w
zakresie metod przechowywania żywności. Żywność zabezpieczano przez gotowanie,
suszenie i wędzenie; w ten sposób stało się ono najwcześniejszą majętnością.
Uczono ludzi jak się zabezpieczać przed głodem, który okresowo dziesiątkował
świat.
2. Komisja do spraw oswajania i używania zwierząt. Rada
ta zajmowała się selekcją i rozmnażaniem zwierząt najlepiej przystosowanych do
pomocy istotom ludzkim, w noszeniu ciężarów i transporcie, zwierząt będących
źródłem żywności a później również tych, które służyły do uprawy roli. Bon
kierował tą operatywną grupą.
Oswojonych zostało wiele
gatunków użytecznych zwierząt, niektóre wymarły, niektóre są do dzisiaj
zwierzętami domowymi. Człowiek od dawna żył razem z psem a ludziom niebieskim
udało się oswoić słonia. Krowa została tak krzyżowana, przez staranną hodowlę,
że stała się wartościowym źródłem żywności; masło i ser stały się pospolitymi
składnikami ludzkiego pożywienia. Uczono ludzi jak używać wołu do przewożenia
ciężarów, jednak koń został udomowiony dopiero w późniejszych czasach.
Członkowie tej grupy po raz pierwszy uczyli ludzi używania koła do usprawnienia
transportu.
W tamtych czasach zaczęto
używać gołębi pocztowych, zabieranych w długą drogę w celu wysłania wiadomości
lub wezwania pomocy. Grupie Bona udało się wyszkolić wielkie fandory na ptaki pasażerskie, ale wymarły one ponad
trzydzieści tysięcy lat temu.
3. Doradcy do spraw walki ze zwierzętami drapieżnymi. Wczesny
człowiek nie tylko musiał oswoić pewne zwierzęta, ale musiał się także nauczyć,
jak zabezpieczyć się przed eksterminacją przez pozostałą, wrogą mu część świata
zwierzęcego. Kapitanem tej grupy był Dan.
Pradawne mury miejskie
miały chronić przed dzikimi zwierzętami, jak również zapobiegać niespodziewanym
atakom ze strony wrogich ludzi. Ci, którzy żyli bez murów i w lasach, musieli
mieszkać na drzewach, w chatach kamiennych, albo podtrzymywać ogień w nocy.
Było, zatem całkiem normalne, że ci nauczyciele spędzali wiele czasu na
nauczaniu swych uczniów budowy lepszych pomieszczeń dla ludzi. Dzięki
wprowadzeniu ulepszonych metod i zastosowaniu pułapek, zapanowano w znacznym
stopniu nad zwierzętami.
4. Wydział szerzenia i zachowywania wiedzy.
Ta grupa organizowała i ukierunkowywała czysto edukacyjne przedsięwzięcia, w
tych dawnych epokach. Przewodniczył jej Fad.
Edukacyjne metody Fada polegały na nadzorowaniu
pracy, w połączeniu z nauczaniem ulepszonych metod pracy. Fad
sformułował pierwszy alfabet i zapoczątkował pismo. Alfabet zawierał
dwadzieścia pięć liter. Ci wcześni ludzie, jako materiału piśmiennego używali
kory, glinianych tabliczek, płytek kamiennych, pewnej formy pergaminu,
robionego z bitych młotem skór i prostej formy papieropodobnego
materiału, robionego z gniazd os. Biblioteka Dalamatii,
zniszczona wkrótce po malkontenctwie Caligastii,
składała się z ponad dwu milionów oddzielnych zapisów i zwana była „domem Fada”.
Człowiek niebieski lubił
pismo alfabetyczne i dokonał wielkich postępów w tej dziedzinie. Człowiek
czerwony wolał pismo obrazkowe, podczas gdy rasy żółte używały symboli dla słów
i idei, podobnie jak to robią dzisiaj. Jednak ten alfabet i nie tylko on,
został później stracony dla świata, w trakcie zamieszania, jakie towarzyszyło
buntowi. Odstępstwo Caligastii zniweczyło nadzieję
świata na uniwersalny język, przynajmniej na wiele epok.
5. Komisja do spraw wytwórczości i handlu. Rada ta zajmowała się
rozwojem wytwórczości w obrębie plemion i lansowaniem handlu pomiędzy różnymi,
pokojowo usposobionymi grupami ludzkimi. Jej przywódcą był Nod.
Grupa ta rozwijała wszelkie formy prymitywnej produkcji. Przyczyniła się ona
bezpośrednio do podniesienia standardów życia, dostarczając wielu nowych dóbr,
działających na wyobraźnię prymitywnego człowieka. Rozwinięto znacznie handel
lepszą solą, produkowaną przez radę do spraw nauki i sztuki.
To właśnie pośród tych,
oświeconych grup ludzkich, wykształconych w szkołach Dalamatii,
stosowano pierwszy kredyt ekonomiczny. Z centralnej wymiany kredytowej ludzie
dostawali żetony, akceptowane w zamian za rzeczywisty obiekt wymiany. Przez
setki tysięcy lat świat nie udoskonalił tych metod biznesu.
6. Kolegium religii objawionej. Grupa ta działała powoli.
Cywilizacja Urantii była dosłownie wykuwana pomiędzy młotami strachu a kowadłem
konieczności. Jednak grupa ta dokonała znacznego postępu w swoich wysiłkach
zastąpienia strachu przed stworzonym (kult duchów), strachem przed Stwórcą,
zanim jej działania zostały przerwane przez późniejszą dezorientację, jaka
nastąpiła w wyniku secesyjnego przewrotu. Szefem tej rady był Hap.
Nikt z personelu Księcia
nie chciał dawać ludziom objawienia, aby nie komplikować ewolucji;
przedstawiali objawienie tylko wtedy, gdy wyczerpano metody działań
ewolucyjnych. Hap uległ jednak naciskom mieszkańców
miasta, aby wprowadzić formę obrzędu religijnego. Jego grupa dała Dalamatianom siedem pieśni obrzędowych i oraz codzienny
zwrot pochwalny a na koniec uczyła ich „modlitwy Ojca”, która brzmiała
następująco:
„Ojcze wszystkich, którego
Syna poważamy, spójrz na nas łaskawie. Zbaw nas od strachu przed wszystkim, z
wyjątkiem strachu przed tobą. Niech nasi niebiańscy nauczyciele będą z nas
dumni i zawsze kładź prawdę w nasze usta. Zbaw nas od przemocy i gniewu, daj
nam poszanowanie dla naszych starszych i tego, co należy do naszych bliźnich. Daj
nam w tym roku zielonych pastwisk i płodnych stad, ku radości serc naszych.
Modlimy się o szybsze przyjście obiecanego doskonalącego i czynić będziemy twą
wolę na tym świecie, tak jak inni czynią ją w zaświatach”.
Chociaż personel Księcia
ograniczony był do stosowania środków naturalnych i zwykłych metod doskonalenia
gatunku ludzkiego, obiecywano ludziom dar adamiczny w
postaci nowej rasy, aby pójść dalej w rozwoju ewolucyjnym, po osiągnięciu
najwyższego poziomu rozwoju biologicznego.
7. Opiekunowie zdrowia i życia. Rada ta zajmowała się
wprowadzaniem sanitariów i lansowaniem prymitywnej higieny, a prowadzona była
przez Luta.
Jej członkowie nauczali
wielu tych rzeczy, które zostały zapomniane w chaosie kolejnych epok i których nie
odkryto ponownie aż do wieku dwudziestego. Uczyli ludzkość, że przyrządzanie –
gotowanie i pieczenie – jest metodą zabezpieczania się przed chorobą, jak
również tego, że gotowanie posiłków znacznie zmniejsza śmiertelność niemowląt i
umożliwia wcześniejsze odstawienie dzieci od piersi.
Wiele wczesnych nauk
Lutowych opiekunów zdrowia przetrwało wśród plemion tej Ziemi aż do czasów
Mojżesza, pomimo, że zostały znacznie wypaczone i bardzo zmienione.
Przy zaprowadzaniu zasad
higieny u tych ignorantów wielką przeszkodę stanowiło to, że prawdziwe
przyczyny wielu chorób były zbyt małe, aby mogły być dostrzeżone gołym okiem,
jak również to, że ludzie darzyli ogień zabobonnym poważaniem. Tysiące lat
upłynęło, zanim nakłoniono ich do palenia śmieci. W międzyczasie zachęcano ich
do zakopywania rozkładających się odpadków. W tej epoce nastąpił wielki postęp
sanitarny, dzięki propagacji wiedzy o zdrowotnych i leczniczych właściwościach
światła słonecznego.
Do przybycia Księcia
kąpiel była wyłącznie obrzędem religijnym. Naprawdę trudno było wytłumaczyć
ludziom prymitywnym, żeby myli swe ciało w ramach praktyki zdrowotnej. Lut w
końcu namówił nauczycieli religijnych, aby dołączyli mycie w wodzie do obrzędów
oczyszczających, praktykowanych raz w tygodniu, w związku z południowym
nabożeństwem ku czci Ojca wszystkich.
Opiekunowie
zdrowia chcieli także zaprowadzić uścisk ręki, zamiast wymiany śliny lub picia
krwi, dla przypieczętowania przyjaźni osobistej i na znak lojalności grupowej.
Jednak ci, prymitywni ludzie, kiedy znaleźli się poza zasięgiem nauk swych
zaawansowanych przewodników, szybko wracali do ignoranckich praktyk i
przesądów, rujnujących zdrowie i wywołujących choroby.
8. Planetarna rada do spraw sztuki i nauki. Grupa ta zrobiła
sporo, żeby udoskonalić metody wytwórcze wczesnego człowieka i rozwinąć jego
idee piękna. Przywódcą tej grupy był Mek.
Chociaż na
całym świecie sztuka i nauka stały na bardzo niskim poziomie, Dalamatian uczono podstaw fizyki i chemii. Dokonano
postępów w garncarstwie, udoskonalona została sztuka dekoracyjna i wzbogaciły
się ludzkie ideały piękna. Muzyka poczyniła jednak niewielkie postępy przed
przybyciem rasy fioletowej.
Ci, prymitywni
ludzie, nie chcieli przeprowadzać eksperymentów z użyciem siły pary, pomimo
namów ich nauczycieli; nigdy nie przezwyciężyli wielkiego strachu przed
wybuchową siłą sprężonej pary. Przekonali się jednak w końcu do pracy z
metalami i ogniem, choć kawałek rozgrzanego do czerwoności metalu przerażał
pierwotnego człowieka.
Mek zrobił sporo dla zaawansowania kultury Andonitów
i rozwoju sztuki człowieka niebieskiego. Mieszanka człowieka niebieskiego z
rasą Andona wydała typ ludzki utalentowany
artystycznie i wielu z tych ludzi zostało doskonałymi rzeźbiarzami. Nie
pracowali w kamieniu czy marmurze, ale ich dzieła w glinie, utwardzane przez
wypalanie, upiększały ogrody Dalamatii.
Wielkiego
postępu dokonano w sztuce rękodzieła domowego, z czego większość zaginęła w
długich i ciemnych epokach buntu i nigdy ponownie nie została odkryta, aż do
czasów współczesnych.
9. Zarząd do spraw zaawansowanych stosunków plemiennych.
Grupie tej powierzono zadanie doprowadzenia społeczeństwa ludzkiego do poziomu
państwowości. Jej szefem był Tut.
Przywódcy ci
przyczynili się znacznie do zaprowadzenia małżeństw międzyplemiennych. Popierali
zaloty i małżeństwo po odpowiednich deliberacjach i po pełnej możliwości
wzajemnego zapoznania. Czysto wojskowy taniec wojenny został uszlachetniony i
dostosowany do pełnienia wartościowych, społecznych funkcji. Wprowadzono wiele
gier, polegających na współzawodnictwie, jednak ci pradawni ludzie byli bardzo
poważni; wczesne plemiona nie miały zbyt wiele poczucia humoru. Zaledwie kilka
tych zwyczajów przetrwało późniejszą dezintegrację, jaka powstała w trakcie
planetarnego buntu.
Tut i jego
asystenci pracowali nad lansowaniem ludzkich związków grupowych o pokojowej
naturze, nad regulacją i humanizacją sposobów prowadzenia wojny, nad
koordynacją związków międzyplemiennych i nad udoskonaleniem rządów plemiennych.
W pobliżu Dalamatii powstawała dość zaawansowana
kultura i te właśnie, doskonalsze stosunki społeczne, pomagały wywierać wpływ
na dalsze plemiona. Jednak ta forma cywilizacji, jaka panowała w stolicy
Księcia, była tak bardzo odmienna od barbarzyńskiego społeczeństwa
rozwijającego się w innych miejscach, jak dwudziestowieczne społeczeństwo
Kapsztadu, w Południowej Afryce, jest zupełnie niepodobne do surowej kultury
drobnych Buszmenów na północy.
10.
Sąd najwyższy koordynacji plemiennej i
współpracy rasowej. Ta najwyższa rada kierowana była przez Vana i była sądem apelacyjnym dla pozostałych dziewięciu
komisji specjalnych, którym powierzono kierownictwo spraw ludzkich. Rada ta
miała szerokie uprawnienia, powierzono jej wszystkie te ziemskie sprawy, które
nie były specyficznie przydzielone innym grupom. Ta, wybrana grupa,
zatwierdzona była przez Ojców Konstelacji z Edentii, zanim ją upoważniono do
przejęcia funkcji sądu najwyższego Urantii.
6. RZĄDY KSIĘCIA
Stopień kultury mierzy się
społecznym dziedzictwem istot do niej należących a tempo rozwoju kultury
determinuje wyłącznie zdolność pojmowania, przez jej członków, nowych i
zaawansowanych idei.
Niewolnicze
trzymanie się tradycji daje stabilizację i współpracę, łącząc uczuciowo
przeszłość z teraźniejszością, ale jednocześnie tłumi inicjatywę i zniewala
twórcze moce osobowości. Cały świat trwał zastoju swych obyczajów, spętanych
tradycją, kiedy przybyła setka Caligastii i zaczęła
głosić nową ewangelię indywidualnej inicjatywy w obrębie grup społecznych tego
okresu. Jednak te wartościowe zasady bardzo szybko zarzucono, dlatego też
narody nigdy nie wyzwoliły się zupełnie z niewoli obyczaju; moda taka nadal
niepotrzebnie panuje na Urantii.
Setka Caligastii – absolwenci światów-mieszkań Satanii – dobrze była zaznajomiona ze sztuką i kulturą
Jerusem, jednak wiedza taka jest prawie bezużyteczna na barbarzyńskiej
planecie, zamieszkałej przez ludy prymitywne. Te mądre istoty dobrze wiedziały,
że nie należy wprowadzać nagłych zmian, czy też całościowego
doskonalenia prymitywnych plemion z tamtego okresu. Rozumieli oni dobrze, jak
funkcjonuje powolna ewolucja gatunków ludzkich i mądrze wystrzegali się
jakichkolwiek radykalnych prób przekształcania ludzkiego sposobu życia na
Ziemi.
Każda z
dziesięciu komisji planetarnych zabrała się powoli i naturalnie do
prowadzenia spraw im powierzonych. Ich plany zakładały przyciągnięcie
najlepszych umysłów z okolicznych plemion, a po przeszkoleniu, wysyłanie ich z
powrotem do własnych ludów, jako emisariuszy postępu społecznego.
Nigdy nie
posyłano do ludu cudzoziemskich emisariuszy, chyba, że na specjalne żądanie
takiego ludu. Ci, którzy pracowali na rzecz doskonalenia i rozwoju danego
plemienia czy rasy, zawsze pochodzili z danego plemienia czy rasy. Setka nie
chciała narzucać zwyczajów i obyczajów nawet zaawansowanego plemienia jakiemuś
innemu plemieniu. Zawsze działali cierpliwie w celu doskonalenia i
zaawansowania dawno sprawdzonych obyczajów każdego ludu. Prości ludzie z
Urantii przynieśli swe społeczne zwyczaje do Dalamatii
nie po to, żeby je zamienić na nowe i lepsze praktyki, ale żeby je udoskonalić
przez kontakt z wyższą kulturą i przez związek z wyższymi umysłami. Proces ten
był powolny, ale przynosił dobre wyniki.
Nauczyciele Dalamatii próbowali dołączyć świadomy wybór społeczny do
czysto naturalnej selekcji ewolucji biologicznej. Nie dezorganizowali
społeczności ludzkiej, ale znacznie przyspieszali jej normalną i naturalną
ewolucję. Ich celem był postęp przez ewolucję, a nie rewolucja przez
objawienie. Gatunek ludzki spędził całe epoki, przyswajając sobie te odrobiny
religii i moralności, jakie posiadał a ci nadludzie byli zbyt inteligentni, aby
ograbić ludzkość z tych nielicznych zdobyczy cywilizacji, przez dezorientację i
przerażenie, jakie zawsze powstają, kiedy oświecone i wyższe istoty biorą się
do doskonalenia opóźnionych ludów, stosując nadmierne nauczanie i nadmierne
oświecenie.
Gdy misjonarze
chrześcijańscy poszli do serca Afryki, gdzie synowie i córki mieli pozostawać
pod kontrolą i nadzorem rodziców tak długo, jak żyją rodzice, spowodowali jedynie
chaos i załamanie całego systemu władzy, kiedy usiłowali w jednym pokoleniu
wyrugować te praktyki, nauczając, że dzieci powinny być wolne od wszelkich
ograniczeń ze strony rodziców, jak tylko osiągną dwudziesty pierwszy rok życia.
7. ŻYCIE W DALAMATII
Stolica Księcia, choć
wyrafinowanie piękna i tak zaplanowana, aby wzbudzała respekt u prymitywnego
człowieka z tamtej epoki, była ogólnie biorąc skromna. Budynki nie były zbyt
duże, ponieważ ideą tych pozaziemskich nauczycieli był rozwój rolnictwa w
odpowiednim czasie, poprzez wprowadzanie najpierw hodowli. Zapas ziemi w
obrębie murów miasta wystarczał na pastwiska i ogrody, mogące utrzymać
populację około dwudziestu tysięcy ludzi.
Wnętrze centralnej
świątyni, jak również wnętrza rezydencji dziesięciu rad nadzorczych, złożonych
z grup nadludzi, były doprawdy pięknymi dziełami sztuki. Podczas kiedy budynki
mieszkalne były wzorem schludności i czystości, wszystko to było bardzo proste
i ogółem biorąc prymitywne, w porównaniu ze współczesnymi osiągnięciami. W tej
centrali kulturalnej nie stosowano niczego, co nie należałyby z natury do
Urantii.
Cielesny personel Księcia
zajmował proste, wzorowe mieszkania, o które dbał, aby te domy inspirowały i
wywierały pozytywny wpływ na oglądających je uczniów, przebywających w tym
światowym centrum społecznym i stolicy edukacyjnej.
Określony porządek życia w
rodzinie i przebywanie razem, jako jedna rodzina, w jednym miejscu zamieszkania
o względnie stałej lokalizacji, datuje się z czasów Dalamatii
i powstał głównie dzięki przykładowi i naukom setki personelu oraz ich uczniów.
Rodzina, jako jednostka społeczna, nigdy się w pełni nie ugruntowała, dopóki supermężczyźni i superkobiety z Dalamatii nie nakłonili ludzkości do kochania wnuków i
dzieci wnuków, oraz robienia dla nich planów na przyszłość. Dziki człowiek
kocha swoje dziecko, ale człowiek cywilizowany kocha również swego wnuka.
Personel Księcia żył ze
sobą tak jak ojcowie i matki. Co prawda nie mieli własnych dzieci, ale ich
pięćdziesiąt wzorowych domów w Dalamatii dawało
schronienie nie mniej niż pięciuset adoptowanym maleństwom, wybranym z
zaawansowanych rodzin ras andonicznych i sangikowych; wiele tych dzieci było sierotami. Żyły one w
karności i mogły korzystać z nauk superrodziców a
potem, po trzech latach spędzonych w szkołach Księcia (zaczynały między
trzynastym a piętnastym rokiem życia), gotowe były do małżeństwa i mogły
otrzymać pełnomocnictwo emisariuszy Księcia dla potrzebujących ich plemion z
ich rasy.
Fad nadzorował dalamatyński plan nauczania, prowadzonego w szkołach
wytwórczości, w których uczniowie uczyli się przez pracę, pobierali naukę przez
codzienne spełnianie użytecznych zadań. Taki plan edukacyjny nie lekceważył
myślenia i uczuć w trakcie kształtowania charakteru, dawał jednak pierwszeństwo
nauczaniu przez pracę fizyczną. Nauczano indywidualnie i zbiorowo. Uczniowie
byli nauczani zarówno przez mężczyzn jak i przez kobiety, oraz przez jednych i
drugich wspólnie. Połowa tych grupowych nauk była przeznaczona tylko dla jednej
płci, druga połowa była koedukacyjna. Pojedynczo uczono zręczności manualnych a
kontakty towarzyskie nawiązywano w grupach i klasach. Uczono się bratać z
młodszymi grupami, ze starszymi grupami oraz z dorosłymi, jak również uczono
pracy zespołowej we własnej grupie wiekowej. Uczniów zapoznawano także z takimi
związkami jak grupy rodzinne, drużyny sportowe i klasy szkolne.
Pośród późniejszych
uczniów, szkolonych w Mezopotamii do pracy ze swymi poszczególnymi rasami,
znajdowali się Andonici z gór Indii zachodnich, razem
z przedstawicielami człowieka czerwonego i niebieskiego; jeszcze później
przyjęto niewielką liczbę ludzi rasy żółtej.
Hap zapoznawał te pradawne
ludy z prawem moralnym. Kodeks taki znany był jako „Droga Ojca” i składał się z
siedmiu następujących przykazań:
1. Nie będziesz bał się innego Boga, ani służył innemu Bogu, tylko Ojcu
wszystkich.
2. Nie będziesz nieposłuszny Synowi Ojca, władcy świata, ani nie
będziesz okazywał braku szacunku jego nadludzkim towarzyszom.
3. Nie będziesz kłamał, wezwany przed sędziów ludzi.
4. Nie będziesz zabijał mężczyzn, kobiet, ani dzieci.
5. Nie będziesz kradł dóbr bliźniego swego, ani jego bydła.
6. Nie będziesz dotykał żony przyjaciela swego.
7. Nie będziesz okazywał braku szacunku swoim rodzicom, czy starszym
plemienia.
Takie prawo
obowiązywało w Dalamatii przez prawie trzysta tysięcy
lat. I wiele kamieni, na których prawo to zostało zapisane, leży teraz pod wodą
niedaleko wybrzeży Mezopotamii i Persji. Weszło w zwyczaj zachowywanie w
pamięci jednego z tych przykazań na każdy dzień tygodnia i używanie go jako
pozdrowienia i dziękczynienia w czasie posiłku.
Miarą czasu
był wtedy miesiąc księżycowy, okres liczony jako dwadzieścia osiem dni. Za
wyjątkiem dnia i nocy, był to jedyny rachunek czasu dla tych pradawnych ludzi.
Siedmiodniowy tydzień został wprowadzony przez nauczycieli z Dalamatii dlatego, że siedem jest jedną czwartą z
dwudziestu ośmiu. Znaczenie numeru siedem w superwszechświecie dało im bez
wątpienia sposobność wprowadzenia tej duchowej pamiątki w pospolite obliczanie czasu.
Okres czasu, obejmujący tydzień, nie ma jednak swego naturalnego pochodzenia.
Okolica wokół
miasta była dość gęsto zaludniona, w promieniu około stu sześćdziesięciu
kilometrów. W najbliższym otoczeniu miasta setki absolwentów szkół Księcia
zajmowało się hodowlą i skądinąd kierowało się instrukcjami otrzymanymi od
personelu Księcia oraz jego licznych, ludzkich pomocników. Kilku z nich było
rolnikami i ogrodnikami.
Rolniczy trud nie został
narzucony ludzkości jako kara za domniemany grzech. „W pocie oblicza twego
będziesz pożywał zbiory z pól” nie jest wyrokiem skazującym, ogłoszonym z powodu udziału
człowieka w szaleństwach buntu Lucyfera, pod przewodnictwem zdradzieckiego Caligastii. Uprawa roli jest związana z zaprowadzeniem
zaawansowanej cywilizacji na światach ewolucyjnych i takie właśnie
ukierunkowanie było punktem centralnym całej nauki Księcia Planetarnego i jego
personelu, przez trzysta tysięcy lat, licząc od ich przybycia na Urantię do
tych tragicznych dni, kiedy Caligastia związał się z
buntowniczym Lucyferem. Praca na roli nie jest przekleństwem, jest raczej
najwyższym błogosławieństwem dla wszystkich tych, którzy mają sposobność mieć
najbardziej ludzkie ze wszystkich ludzkich zajęć.
W momencie wybuchu buntu Dalamatia posiadała stałą populację, liczącą prawie sześć
tysięcy ludzi. Liczba ta obejmuje stałych uczniów, ale nie gości i
obserwatorów, których zawsze było tam ponad tysiąc. Jednak niewielkie możecie
mieć pojęcie albo i żadne o zdumiewającym postępie, dokonanym w tych bardzo
odległych czasach; praktycznie biorąc wszystkie wspaniałe, ludzkie osiągnięcia
z tamtych dni znikły z powierzchni Ziemi, w wyniku straszliwej dezorientacji i
skrajnych ciemności duchowych, które nastały po katastrofalnym oszustwie i buncie
Caligastii.
8. NIESZCZĘŚCIA SPOWODOWANE PRZEZ CALIGASTIĘ
Patrząc wstecz, na długą
karierę Caligastii, w jego postępowaniu znajdujemy
jedną ciekawą cechę, przykuwającą uwagę – był on skrajnym indywidualistą. Lubił
stawać po stronie każdej prawie protestującej grupy i sympatyzował zazwyczaj z
tymi, którzy z lekkim sercem traktowali implikowany krytycyzm. Wykryliśmy
wczesne przejawy jego tendencji do niepokoju, kiedy był pod nadzorem,
dochodzącej aż do jakiegoś stopnia swoistej odrazy wobec wszelkich form
nadzoru. Podczas gdy bywał nieco dotknięty radą starszego rangą i w pewnym
stopniu nerwowy, gdy był pod nadzorem zwierzchnika, tym niemniej w czasie próby
zawsze okazywał się lojalny wobec władców wszechświata i był posłuszny
zaleceniom Ojców Konstelacji. Nie znaleziono u niego żadnego istotnego
mankamentu, aż do czasu jego haniebnej zdrady Urantii.
Odnotować należy, że
zarówno Lucyfer jak i Caligastia byli cierpliwie
pouczani i z miłością ostrzegani o ich krytycznych tendencjach, jak również o ich
subtelnym rozwoju pychy oraz związanym z tym wyolbrzymionym poczuciu własnej
wartości. Jednak wszelkie takie próby pomocy były błędnie przez nich
interpretowane, jako bezpodstawny krytycyzm i nieuzasadniona ingerencja w
swobody osobiste. Zarówno Caligastia jak i Lucyfer
uważali, że motywem życzliwych doradców było wyłącznie strofowanie i to właśnie
zaczęło dominować w ich własnym, wypaczonym myśleniu i błędnym planowaniu.
Swych nieegoistycznych doradców oceniali przez swój własny, rozwijający się
egoizm.
Po przybyciu Księcia Caligastii, cywilizacja planetarna biegła całkiem normalnym
torem przez prawie trzysta tysięcy lat. Urantia dobrze szła drogą swego
planetarnego rozwoju, aż do buntu Lucyfera i zdrady Caligastii,
niezależnie od tego, że była to sfera modyfikacji życia i w związku z tym
ulegała licznym nieprawidłowościom i niezwykłym przypadkom ewolucyjnych
fluktuacji. Cała dalsza historia planety została znacznie zmieniona przez ten
katastrofalny błąd, jak również przez późniejsze nie wypełnienie przez Adama i
Ewę ich planetarnej misji.
Książę Urantii stoczył się
w mrok podczas buntu Lucyfera, powodując tym samym długotrwały chaos na
planecie. Został on później pozbawiony swej nieograniczonej władzy, w wyniku
skoordynowanej akcji władców konstelacji oraz innych władz wszechświata.
Dzielił nieodmiennie zmienne koleje losu Urantii, aż do tego czasu, kiedy Adam
zjawił się na planecie. Potem przyczynił się nieco do nie zrealizowania planu
doskonalenia ras śmiertelnych, który polegał na przydaniu ludzkości krwi nowej
rasy fioletowej – krwi potomków Adama i Ewy.
Możliwości zakłócania
biegu spraw ludzkich przez upadłego Księcia zostały znacznie ograniczone po
wcieleniu się w formę ludzką Machiventy Melchizedeka,
za czasów Abrahama; a potem, za życia Michała w ciele, zdradziecki Książę
ostatecznie został pozbawiony całej swej władzy na Urantii.
Doktryna osobowego diabła,
przebywającego na Urantii, choć nie jest pozbawiona podstaw z powodu obecności
na planecie zdradzieckiego i nikczemnego Caligastii,
jest jednak całkowitą fikcją w swych twierdzeniach, że taki „diabeł” może
wpływać na normalny, ludzki umysł, wbrew wolnemu i naturalnemu wyborowi takiego
umysłu. Nawet przed obdarzeniem Urantii przez Michała, ani Caligastia
ani Daligastia nie mogli gnębić śmiertelników, ani
też zmusić jakąkolwiek normalną jednostkę do czynienia czegokolwiek wbrew jej
ludzkiej woli. Wolna wola człowieka jest w sprawach ludzkich ostateczną; nawet
zamieszkujący człowieka Dostrajacz Myśli nie zmusza człowieka do jednej choćby
myśli, czy dokonania jednego czynu, wbrew postanowieniu własnej woli człowieka.
I oto buntownik tej
domeny, pozbawiony wszelkiej mocy szkodzenia swym byłym poddanym, oczekuje
ostatecznego wyroku Pradawnych Czasu z Uversy, dla wszystkich, którzy
uczestniczyli w buncie Lucyfera.
[Przedstawione przez
Melchizedeka z Nebadonu].